#Plusliga: Kędzierzynianie nie schodzą ze zwycięskiej ścieżki!

 

W dzień odzyskania przez Polskę niepodległości, naprzeciwko siatki stanęły zespoły Asseco Resovii Rzeszów i ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Był to pojedynek drużyny, która zajmuje ostatnią pozycję w tabeli oraz zespołu mającego komplet zwycięstw w tym sezonie ligowym. Po długim i emocjonującym pojedynku w Rzeszowie, ze zwycięstwa ostatecznie cieszyli się wicemistrzowie Polski.

Spotkanie na Podpromiu bardzo dobrze rozpoczęli kędzierzynianie, którzy szybko uzyskali prowadzenie 3:0. Wicemistrz Polski skutecznie pracował na siatce, a jego bloki sprawiały wiele problemów gospodarzom meczu (12:4). Drużyna przyjezdnych dominowała przede wszystkim w elemencie ataku, w którym z dobrej strony pokazywał się Łukasz Kaczmarek (16:9). Podopieczni trenera Andrei Gardiniego cały czas utrzymywali bardzo wysoką przewagę nad rywalem, co dawało im komfort gry (20:10). Rzeszowianie popełniali bardzo dużo błędów, co nie pomagało im w odrabianiu strat. Ostatecznie ekipa z Kędzierzyna-Koźla bardzo pewnie wygrała pierwszego seta (25:13).

Druga partia rozpoczęła się od bardziej wyrównanej gry obu zespołów (8:8), jednak jako pierwsi przewagę wypracowali kędzierzynianie (12:9). Drużyna Gheorge Cretu zaczęła prezentować się lepiej niż w pierwszej odsłonie i dzięki temu doprowadziła do remisu (17:17). Po stronie wicemistrza Polski wkradły się błędy, co wykorzystali gospodarze. W końcówce tej odsłony Thibault Rossard sprawił rywalowi duże problemy zagrywką i dał swojej drużynie prowadzenie 22:19. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle odrobiła jednak całą stratę punktową i po grze na przewagi zwyciężyła 28:26.

Asseco Resovia Rzeszów jako pierwsza uzyskała na początku trzeciego seta dwupunktowe  prowadzenie (8:6). Drużyny rywalizowały na równi, jednak w drugiej części tej partii rzeszowianie powiększyli swoją przewagę (16:10), a w odrabianiu strat kędzierzynianom nie pomogły zmiany w składzie, których dokonał trener. Wicemistrzom Polski zabrakło w tej odsłonie skuteczności w ataku, którą prezentowali we wcześniejszych setach (21:13). Przyjezdni zniwelowali straty do trzech "oczek", ale to drużyna z Rzeszowa była górą w tym secie (25:20).

Kędzierzynianie po porażce w trzeciej partii, już na początku wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie (5:2). W zespole trenera Andrei Gardiniego ponownie zaczął bardzo dobrze funkcjonować blok, który sprawił problemy rzeszowianom (14:9). Szkoleniowiec gospodarzy poprosił o czas dla swoich podopiecznych, kiedy zespół ZAKSY zaczął powiększać swój dorobek punktowy. Po wznowieniu gry, Asseco Resovia Rzeszów odrobiła całą stratę i doprowadziła do remisu, a następnie także uzyskała prowadzenie nad przeciwnikiem (18:17). W końcówce partii gospodarze meczu mieli o trzy "oczka" więcej, a wyrównana walka trwała do końca, ale to rzeszowianie doprowadzili do tie-breaka (25:23).

Decydujący, piąty set wicemistrzowie Polski rozpoczęli od prowadzenia 2:0, jednak w ich szeregach pojawiły się błędy, co spowodowało, że na tablicy wyników pojawił się remis. Trener kędzierzynian, Andrea Gardini musiał poprosić o przerwę, ponieważ jego drużyna straciła kilka punktów z rzędu. Po wznowieniu gry rzeszowscy zawodnicy uzyskali dwa "oczka" przewagi (5:3). Błąd w przyjęciu ZAKSY sprawił, że przy zmianie stron boiska, wicemistrz Polski przegrywał już trzema punktami (8:5). Gospodarze bardzo długo utrzymywali kilka "oczek" przewagi, ale kędzierzynianom udało się doprowadzić do wyrównania (12:12). Po długiej grze na przewagi ostatecznie zwyciężyli kędzierzynianie (20:18).

Asseco Resovia Rzeszów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3 (13:25, 26:28, 25:20, 25:23, 18:20)
MVP: Sam Deroo

Składy zespołów:
Asseco Resovia Rzeszów:
Redwitz, Schulz, Rossard, Mika, Możdżonek, Smith, Masłowski (libero) oraz Perry (libero), Dryja, Lemański
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Kaczmarek, Wiśniewski, Bieniek, Deroo, Śliwka, Zatorski (libero) oraz Koppers, Stępień, Szymura

źródło: informacja własna
fot. Anna Skowrońska (VOLLEYWORLD)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Agnieszka Sikora

Agnieszka Sikora

Zakochana w siatkówce - kibicowanie jest dla mnie jak powietrze, nie potrafię bez tego żyć. Początkująca dziennikarka lubująca się we włoskiej kuchni. Studentka pedagogiki zafascynowana podróżami, marząca o zobaczeniu Hiszpanii i Włoch.