#PlusLiga: Czas na nowy sezon

 

Które zespoły zmierzą się ze sobą w ramach 1. kolejki PlusLigi? Zapraszamy do zapoznania się z krótką zapowiedzią sezonu 2018/2019.

Plusligową rywalizację w sezonie 2018/2019 zainauguruje mecz, który zostanie rozegrany w hali radomskiego MOSiR-u. Miejscowa drużyna podejmie Jastrzębski Węgiel. Jeśli chodzi o Cerrad Czarnych Radom, to w zespole pozostała większość zawodników ze składu podstawowego, zatem jego trzon został utrzymany. Wojskowi zakontraktowali kilku nowych graczy m.in. Maksima Żygałowa. Transfer rosyjskiego atakującego został okrzyknięty mianem jednego z najbardziej hitowych w tegorocznym okienku. Warto dodać, że podopieczni trenera Roberta Prygla wygrali wszystkie spotkania, które rozegrali w trakcie okresu przygotowawczego. W szeregach ekipy z Jastrzębia-Zdroju zaszło więcej zmian. W rozpoczynających się dzisiaj rozgrywkach o sile „pomarańczowych” niewątpliwie będą stanowić atakujący Dawid Konarski oraz przyjmujący Christian Fromm i Julien Lyneel. Przypominamy, że ważną umowę ma Salvador Hidalgo Oliva, więc walka o miejsce w wyjściowym składzie na pozycji przyjmującego zapowiada się niezwykle ciekawie. Czy niepokonani w okresie przygotowawczym siatkarze z Radomia zdołają podtrzymać swoją zwycięską passę i nowy sezon rozpoczną od wygranej? Czy przebudowana drużyna Ferdinando De Giorgiego już zdążyła zgrać się na tyle, żeby w naprawdę dobrym stylu otworzyć plusligowe zmagania?

12.10 (piątek) o godz. 18:00 Cerrad Czarni Radom – Jastrzębski Węgiel

W piątkowy wieczór po przeciwnych stronach siatki staną również zawodnicy ONICO Warszawa i Cuprum Lubin. Lubinianie w minionych rozgrywkach wywalczyli 7. miejsce, a warszawianie zostali sklasyfikowani na 8. pozycji. Mimo tego, że w porównaniu do poprzedniego sezonu w szeregach obu drużyn zaszło wiele zmian, to śmiało można stwierdzić, iż wciąż charakteryzują się one podobnym potencjałem. Zatem rywalizacja pomiędzy nimi zapowiada się bardzo emocjonująco. Do stołecznego zespołu dołączyli m.in. przyjmujący Piotr Łukasik, który w sezonie 2017/2018 dwoił się i troił w BBTS-ie Bielsko-Biała zdecydowanie wyróżniając się na tle jego pozostałych graczy; atakujący Rafael Araujo, który dwa ostatnie lata spędził w MKS-ie Będzin i był jednym z liderów tej drużyny oraz środkowy Graham Vigrass, który przez ostatnie dwa sezony bronił barw BR Volleys i jest podwójnym złotym medalistą mistrzostw Niemiec, a ponadto jest wielokrotnym reprezentantem Kanady, więc w swoim dotychczasowym dorobku ma także brązowy medal i nagrodę indywidualną Ligi Światowej 2017. Z Mazowsza na Dolny Śląsk przeniosło się dwóch siatkarzy ze złotej drużyny Sebastiana Pawlika – atakujący Jakub Ziobrowski, który zadebiutował w PlusLidze jako zawodnik Cerrad Czarnych Radom oraz libero Jędrzej Gruszczyński, który dwa ostatnie lata spędził w Warszawie. Ciekawie zapowiada się powrót Igora Grobelnego, który w poprzednim sezonie występował w Bundeslidze. Warto dodać, że belgijski przyjmujący polskiego pochodzenia świetnie prezentował się zarówno w lidze niemieckiej, jak i w trakcie sezonu reprezentacyjnego. Wiele wskazuje na to, że to właśnie 25-letni Grobelny będzie jednym z liderów Cuprum Lubin. Lubiński klub zakontraktował wielu nowych zawodników, ale mianem najbardziej zaskakującego został określony transfer japońskiego przyjmującego – Masahiro Yanagidy. Który zespół lepiej rozpocznie plusligową rywalizację? Czy warszawianie zdołają zrewanżować się lubinianom za przegraną walkę o 7. lokatę w poprzednich rozgrywkach?

12.10 (piątek) o godz. 20:30 ONICO Warszawa – Cuprum Lubin

Sobotnią część zmagań otworzy pojedynek pomiędzy Aluron Virtu Warta Zawiercie a Asseco Resovią Rzeszów. W sezonie 2018/2019 armią Jurajskich Rycerzy będzie dowodził trener Mark Lebedew. W żółto-zielonej drużynie pozostało tylko pięciu graczy m.in. atakujący Grzegorz Bociek i libero Taichiro Koga. Zatem zawierciański klub podpisał umowy z aż dziewięcioma nowymi siatkarzami. Do Zawiercia przenieśli się m.in. ze Stoczni Szczecin zdolny atakujący Mateusz Malinowski i ograny środkowy Bartosz Gawryszewski, z Cuprum Lubin doświadczony rozgrywający Michał Masny, jeden z dotychczasowych liderów MKS-u Będzin – przyjmujący Marcin Waliński. Ponadto z Turcji do Polski wrócił Olieg Achrem, który niewątpliwie wzmocni jurajskie przyjęcie. Białoruski siatkarz posiadający polskie obywatelstwo wcześniej przez kilka lat był silnie związany z rzeszowskim zespołem, pełnił nawet funkcję jego kapitana. W związku z kolejnym niezbyt udanym sezonem władze klubu z Rzeszowa również zdecydowały się na dokonanie konkretnych zmian w składzie. Asseco Resovia zakontraktowała m.in. dwóch reprezentantów Stanów Zjednoczonych – świeżo upieczonych brązowych medalistów Mistrzostw Świata 2018, a mianowicie: środkowego Davida Smitha, który w minionych rozgrywkach bronił barw jej sobotniego rywala i rozgrywającego Kawikę Shoji, który poprzedni rok spędził we Włoszech jako zawodnik drużyny Gi Group Monza oraz tegorocznego mistrza świata – atakującego Damiana Schulza, którzy przez cztery ostatnie sezony był graczem Trefla Gdańsk. Brazylijski rozgrywający Rafael Redwitz, przyjmujący Mateusz Mika i Rafał Buszek podjęli decyzje o powrocie na Podkarpacie. Faworytem do zwycięstw w tym starciu jest Asseco Resovia Rzeszów. Czy podopieczni trenera Andrzeja Kowala będą w stanie wywiązać się z tej roli?

13.10 (sobota) o godz. 14:45 Aluron Virtu Warta Zawiercie – Asseco Resovia Rzeszów

W sobotni wieczór do plusligowej rywalizacji przystąpią siatkarze MKS-u Będzin oraz ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Zespół z Zagłębia w poprzednim sezonie dzielnie walczył o utrzymanie w PlusLidze i za sprawą wygranego dwumeczu z bydgoszczanami uniknął gry w barażach z mistrzem I ligi. W porównaniu do ostatnich rozgrywek będziński klub także dokonał kilku istotnych zmian w szeregach swojej drużyny. Rafaela Araujo zastąpi Lincoln Williams. W sezonie 2017/2018 reprezentant Australii był graczem United Volleys Rhein-Main. Z Łukaszem Kozubem duet rozgrywających będzie tworzył Tomasz Kowalski, który do Będzina przeniósł się ze Szczecina. Jeśli chodzi o przyjmujących, to w zespole pozostał tylko Jakub Peszko. O jakość będzińskiego przyjęcia zadbają również: debiutujący w PlusLidze Jan Fornal, który przez ostatnie trzy lata bronił barw pierwszoligowego AZS-u AGH Kraków; Adrian Buchowski, który wraz z Indykpolem AZS-em Olsztyn zakończył poprzedni sezon na 4. miejscu oraz brązowy medalista Mistrzostw Świata 2018, reprezentant Stanów Zjednoczonych – Jake Langlois, który miniony rok spędził we włoskiej Gi Group Monza. Natomiast do drużyny z Kędzierzyna-Koźla dołączyli m.in. utalentowany atakujący Łukasz Kaczmarek, który przez trzy ostatnie lata był niekwestionowanym liderem w szeregach Cuprum Lubin oraz tegoroczny mistrz świata – przyjmujący Aleksander Śliwka, który w sezonie 2017/2018 współpracował z Asseco Resovią Rzeszów. Jednak trzon zespołu został utrzymany. W ZAKSIE nadal występować będą złoci medaliści mistrzostw świata – libero Paweł Zatorski i środkowy Mateusz Bieniek oraz belgijski przyjmujący Sam Deroo i francuski rozgrywający Benjamin Toniutti. Czy podopieczni trenera Andrei Gardiniego zgodnie z przewidywaniami nie będą mieli większych problemów z pokonaniem będzińskiego MKS-u i rozpoczną sezon 2018/2019 od pewnego triumfu?

13.10 (sobota) o godz. 17:30 MKS Będzin – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

Niedzielną część rywalizacji zainicjuje starcie pomiędzy Stocznią Szczecin a Treflem Gdańsk. Jeśli chodzi o zespół ze Szczecina, to ciężko wskazać jego najbardziej hitowy transfer. Władze szczecińskiego klubu zakontraktowały wielu znakomitych zawodników m.in. MVP Mistrzostw Świata 2018 – atakującego Bartosza Kurka, który w minionym sezonie był związany z tureckim Ziraatem Bankasi Ankara; utytułowanego bułgarskiego przyjmującego Mateja Kazijskiego, który przez ostatnie trzy lata grał w lidze japońskiej, doświadczonego rozgrywającego Łukasza Żygadło, który od 2015 roku bronił barw irańskiego Sarmajeh Bank VC oraz ogranego belgijskiego środkowego Simona Van De Voorde, który ostatni sezon spędził w irańskim Pajkan Teheran. Warto wspomnieć o tym, że do Szczecina przenieśli się także: z PGE Skry Bełchatów dobrze znany polskim kibicom bułgarski przyjmujący Nikołaj Penczew, z Trentino Volley utalentowany kanadyjski libero Nicholas Hoag. Po zakończeniu sezonu 2017/2018 wielu graczy zdecydowało się na opuszczenie Trefla Gdańsk. Niewątpliwie największym osłabieniem jest odejście aktualnych mistrzów świata, czyli Damiana Schulza (Asseco Resovia Rzeszów) i Artura Szalpuka (PGE Skra Bełchatów). Na uwagę na pewno zasługują trzy transfery dokonane przez gdański klub. W drużynie prowadzonej przez trenera Andreę Anastasiego zagrają powoływany do reprezentacji atakujący Maciej Muzaj, który od 2015 roku był zawodnikiem Jastrzębskiego Węgla; zdolny rozgrywający Marcin Janusz, który trzy ostatnie sezony spędził w PGE Skrze Bełchatów oraz 24-letni niemiecki przyjmujący Ruben Schott, który w sezonie 2017/2018 bronił barw włoskiego Rivivre Milano. Czy teoretycznie piekielnie silny zespół Stoczni Szczecin potwierdzi swoją moc w praktyce? Czy szczecinianie wywiążą się z roli faworyta w pojedynku z gdańszczanami?

14.10 (niedziela) o godz. 14:45 Stocznia Szczecin – Trefl Gdańsk

W niedzielny wieczór o pierwsze plusligowe punkty powalczą również siatkarze GKS-u Katowice oraz Indykpolu AZS-u Olsztyn. Jeśli chodzi o drużynę z Katowic, to za kreowanie jej gry wciąż odpowiedzialny będzie duet rozgrywających Komenda & Fijałek. Zmiennikiem atakującego Karola Butryna będzie Bartosz Krzysiek, który w poprzednim sezonie wraz z AZS-em Częstochowa wywalczył złoty medal I ligi. Za jakość obrony w katowickich szeregach nadal odpowiedzialny będzie Bartosz Mariański, a wspierać go będzie Dawid Ogórek, który przez ostatni rok reprezentował barwy Lechii Tomaszów Mazowiecki. Kibice katowickiego klubu na przyjęciu wciąż będą mogli oglądać Gonzalo Quirogę i Rafała Sobańskiego, do których dołączyli Tomas Rousseaux – reprezentant Belgii, w zeszłym sezonie wraz z olsztyńskim AZS-em zakończył plusligową rywalizację tuż za podium oraz Dominik Depowski, który do Katowic przeniósł się z Rzeszowa. Przy siatce nadal czuwać będą Bartłomiej Krulicki i Emanuel Kohut, a formację środkowych GieKSy uzupełnili Dawid Woch, który ostatni rok spędził we francuskim Nice VB oraz Wojciech Sobala, który od 2015 roku był związany z Jastrzębskim Węglem. W przypadku zespołu z województwa warmińsko-mazurskiego niezmienny pozostaje duet atakujących – Hadrava & Kańczok oraz libero – Żurek & Zabłocki. Grą olsztyńskim akademików wciąż kierować będzie Paweł Woicki, a jego zmiennikiem będzie Radosław Gil, który w sezonie 2017/2018 był graczem słoweńskiego Calcit Kamnik. Jeśli chodzi o środkowych, to barw Indykpolu AZS-u Olsztyn nadal będzie bronił Miłosz Zniszczoł, a ponadto: Paweł Pietraszko (GKS Katowice), Sebastian Warda (ONICO Warszawa) i Mateusz Poręba. Co do przyjmujących, to w drużynie pozostał Robbert Andringa (jednak do momentu wyleczenia kontuzji zastępować go będzie Denis Kalinin), za jakość olsztyńskiego przyjęcia odpowiedzialni będą także: Sergiej Kapelus, Marcel Lux, Jakub Urbanowicz i Dawid Sokołowski. Który zespół wyjdzie zwycięsko z tego starcia? Która ekipa zainkasuje pierwsze w tym sezonie punkty?

14.10 (niedziela) o godz. 17:30 GKS Katowice – Indykpol AZS Olsztyn

Poniedziałkowy pojedynek pomiędzy Chemikiem Bydgoszcz a PGE Skrą Bełchatów sfinalizuje 1. kolejkę PlusLigi. W drużynie z Bydgoszczy występować będą następujący nowi zawodnicy: Raphael Vinhedo Margarido (rozgrywający), Mateusz Witek (atakujący), Mateusz Siwicki i Maksim Morozau (środkowi) oraz Nikola Kovacević, Jan Lesiuk, Bartłomiej Lipiński (przyjmujący). Barw bydgoskiego klubu wciąż bronić będą: Piotr Sieńko (rozgrywający), Bartosz Filipiak (atakujący), Patryk Akala i Michał Szalacha (środkowi), Paweł Gryc (przyjmujący), Adam Kowalski i Kacper Bobrowski (libero). Z kolei władze bełchatowskiego klubu podpisały kontrakty z tegorocznymi mistrzami świata, a mianowicie: Jakubem Kochanowskim, który jest jednym najbardziej utalentowanych polskich środkowych, przez dwa ostatnie sezony występował w Indykpolu AZS-ie Olsztyn oraz bardzo zdolnym przyjmującym – Arturem Szalpukiem, który wraca do Bełchatowa po roku spędzonym w Gdańsku. W Skrze zagrają również: rozgrywający Kamil Droszyński (Cerrad Czarni Radom), przyjmujący Piotr Orczyk (Knack Roeselare), atakujący Renee Teppan (Trentino Volley). Bełchatowscy siatkarze przystępują do rozgrywek w sezonie 2018/2019 jako obrońcy tytułu. Czy podopieczni trenera Roberto Piazzy zdołają rozpocząć plusligową rywalizację w mistrzowskim stylu i bez większym problemów zainkasują komplet punktów w starciu z bydgoszczanami?

15.10 (poniedziałek) o godz. 18:00 Chemik Bydgoszcz – PGE Skra Bełchatów

źródło: informacja własna & fot. Aleksandra Szecówka (VOLLEYWORLD)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Ewa Cieślar

Ewa Cieślar

Pochodzę z Ustronia, ale aktualnie mieszkam w Krakowie, gdzie studiuję. Moją największą pasją jest sport. Staram się prowadzić aktywny tryb życia. Jestem uzależniona od oglądania sportowych zmagań i kibicowania. Moja miłość do siatkówki trwa już ponad dekadę. Nie mam wątpliwości co do tego, że to właśnie siatkówka jest moją ulubioną dyscypliną sportową. Niestety gram w nią tylko amatorsko. W redakcji VOLLEYWORLD zajmuję się m.in. pisaniem artykułów i rekrutowaniem nowych współpracowników.