#PlusLiga: 15 lat Mariusza Wlazłego w PGE Skrze Bełchatów!

 

Dziś mija 15 lat, od kiedy Mariusz Wlazły, stał się zawodnikiem PGE Skry Bełchatów i zadebiutował na parkietach PlusLigi. To niezwykłe wydarzenie. A oto skrót najważniejszych chwil legendy klubu w pigułce.

Mariusz Wlazły to ikona polskiej siatkówki oraz żywa legenda PGE Skry Bełchatów. W dzisiejszych czasach rzadko o tak doskonały duet, mówisz Mariusz Wlazły – myślisz PGE Skra.

 

Wlazły jest wychowankiem WKS Wieluń, skąd trafił do SPS Zduńska Wola. Już wtedy ten młody zawodnik przejawiał niezwykły talent i był czołowym zawodnikiem swojego zespołu. Przed sezonem 2002/2003 Ireneusz Mazur zorganizował specjalny sparing, na którym najlepszym zawodnikiem na parkiecie okazała się właśnie atakujący. Wtedy jednak klub STS nie wyraził zgody na zamianę, gdyż uważał, że żaden zawodnik ówczesnego Bełchatowa nie będzie w stanie zastąpić im Wlazłego. Jednak już rok później Wlazły podpisał swój kontrakt z PGE Skrą Bełchatów.

 

Młody Wlazły, nie miał jednak łatwo w samej drużynie. Gdy zawodnicy występujący wtedy w barwach klubu dowiedzieli się kto zostanie nowym atakującym, nie dowierzali. Starali się wtedy przekonać zarówno władze klubu, jak i samego trenera, że to posunięcie transferowe nie da im wzmocnienia, a oni przecież mają wygrywać. Szybko jednak swoją ciężką pracą na treningach zyskał szacunek kolegów z drużyny.

 

Cofnijmy się pamięcią, był 29 listopada 2003 roku, bełchatowska Skra grała właśnie swoje spotkanie w Jastrzębiu-Zdroju. Hala ta niegdyś przez kibiców była nazywana „kurnikiem”, a każdej z drużyn grało się tam niezwykle ciężko. W ówczesnych czasach trenerem Skry był Ireneusz Mazur. To spotkanie, mimo iż przegrane 1:3, dało szanse młodemu zawodnikowi na debiut. Nikt wtedy nie przypuszczał, że stanie się on legendą klubu oraz reprezentacji Polski.

 

15 lat kapitana bełchatowian to: 410 meczów, 1483 sety, 696 asów serwisowych i 6566 punktów. Dziewięć mistrzostw Polski, siedem Pucharów Polski, trzy medale Ligi Mistrzów, dwa medale Klubowych Mistrzostw Świata, cztery SuperPuchary Polski. Przede wszystkim są to chwile trwania z drużyną na dobre i złe.


Mimo iż Mariusz Wlazły, nie jednokrotnie dostawał propozycje z innych zespołów, zarówno polskiej jak i zagranicznej ligi, zawsze ostatecznie wybierał Skrę.

W ten wyjątkowy dzień podziękujmy Mariuszowi za każde zwycięstwo oraz życzmy mu wielu cudownych momentów i kolejnych sukcesów z PGE Skrą Bełchatów.

 

źródło: informacja własna

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Agnieszka Tymków

Agnieszka Tymków

Pochodzę z Nysy. Moją największą pasją jest siatkówka, która trwa od ponad 10 lat. W redakcji VOLLEYWORLD zajmuję się przede wszystkim 1 Ligą Mężczyzn, która jest niezwykle interesująca.