#MŚ2018: Tunezyjczycy z pierwszym wygranym setem, niepokonani Amerykanie z cennym zwycięstwem

 

W sobotnich meczach grupy C Serbowie rywalizowali z Tunezyjczykami, natomiast Amerykanie z Rosjanami. W emocjonujących starciach lepsi okazali się podopieczni Nikoli Grbicia oraz Johna Sperawa, które dopisały do puli po komplecie punktów. Poniżej prezentujemy informacje o przebiegu obu spotkań.

Serbscy zmiennicy nie dali rady

Serbowie rozpoczęli spotkanie w rezerwowym składzie. Z podstawowej szóstki na boisko wybiegł tylko Uros Kovacević, co przełożyło się na wynik premierowej odsłony meczu. Niezwykle skoncentrowani Tunezyjczycy wypracowali sobie kilkupunktową przewagę i kontrolowali przebieg seta. Przy stanie 18:22 Nikola Grbić wprowadził na boisko Nikolę Jovovicia, jednak było już za późno na odwrócenie losów tej partii. W związku z tym od drugiej odsłony na boisko serbski szkoleniowiec postawił na podstawowy skład zawodników. Zmieniło to bieg całego spotkania, gdyż kolejne 3 sety rozegrane już zostały zdecydowanie pod dyktando Serbów. Tym samym ekipa z Bałkanów nie pozwoliła na podział punktów w tym meczu, dopisując do tabeli cenne zwycięstwo.

SERBIA – TUNEZJA 3:1 (20:25, 25:20, 25:21, 25:20)

Składy:
Serbia: Okolic, Kovacevic, Katic, Krsmanovic, Luburic, Kostic, Rosic (L) oraz Jovovic, Ivovic, Podrascanin, Lisinac
Tunezja: Kadhi, B.Othmen, Hmissi, Ben Slimene K, B.Ali, Agrebi, Taouerghi (L) oraz Karamosli, Ben Tara W, Miladi, Nagga

Amerykanie górą w spotkaniu na szczycie

Pojedynek amerykańsko – rosyjski był istotny dla obu drużyn ze względu na objęcie fotela lidera grupy C przez zwycięzcę. Spodziewano się zatem spotkania z rozstrzygnięciem w tie-breaku. Obie ekipy wyszły na parkiet w najmocniejszych składach. Już od pierwszych piłek mieliśmy do czynienia z niezwykle wyrównaną grą obu ekip. Rywalizacja toczyła się punkt za punkt, jednak to Amerykanie byli o krok bliżej do zwycięstwa. Rewelacyjnie spisywał się Aaron Russel, który był najlepiej punktującym zawodnikiem meczu. Rosjanie jednak nie ustępowali i mocne ataki Jankesów starali się odeprzeć skutecznym blokiem, w którym jak zawsze brylował Dmitrij Muserski. Ostatecznie jednak pierwsza partia padła łupem podopiecznych Johna Sperawa. W drugim secie Sergiej Szlapnikow postanowił wzmocnić przyjęcie w swoim zespole wprowadzając na boisko Ilijasa Kurkajewa w miejsce Artioma Wolwicza. Przyniosło to oczekiwany efekt, Sborna dominowała w drugiej partii niemal od początku – już na pierwszą przerwę techniczną schodziła z trzypunktowym prowadzeniem. Amerykanom nie pomogła nawet zmiana na środku, gdy w celu poprawienia bloku na miejscu Taylora Averilla zameldował się David Smith. Przy stanie 17:22 John Speraw próbował przerwą na żądanie zdekoncentrować przeciwników, jednak Rosjanie do końca drugiego seta nie oddali już rywalom pięciopunktowego prowadzenia. Trzecia odsłona była najbardziej wyrównana w całym meczu. Na parkiecie w składzie Jankesów został David Smith. Gra obu zespołów toczyła się punkt za punkt, w końcówce jednak więcej zimnej krwi zachowali Amerykanie, zwyciężając 25:23. Na fali zwycięstwa trzeciej partii ekipa zza oceanu entuzjastycznie podchodziła do każdej wygranej akcji czwartego seta. Mimo usilnych starań Mistrzów Olimpijskich, lepsza w tym pojedynku okazała się reprezentacja Stanów Zjednoczonych, która zwyciężając 3:1 w całym meczu objęła prowadzenie w tabeli grupy C.

STANY ZJEDNOCZONE – ROSJA 3:1 (25:23, 20:25, 25:23, 25:20)

Składy:
Stany Zjednoczone: Anderson, Russel, Sander, Christenson, Holt, Averill, Shoji E. (L) oraz Smith
Rosja: Wolwicz, Wołkow, But’ko, Muserski, Michajłow, Kliuka, Werbow (L) oraz Kurkajew, Poletajew, Bierieżko, Grankin

GRUPA C:
LP.
DRUŻYNA
MECZE
(zwycięstwa)
PUNKTY
SETY
MAŁE PUNKTY
wygrane
przegrane
zdobyte
stracone
1. Stany Zjednoczone 🇺🇸  3 (3) 7 9 5 306 288
2. Serbia 🇷🇸 3 (2) 7 8 4 269 248
3. Rosja 🇷🇺 3 (2) 6 7 3 241 196
4. Australia 🇦🇺 3 (1) 4 5 7 256 269
5. Kamerun 🇨🇲 3 (1) 3 4 6 223 243
6. Tunezja 🇹🇳 3 (0) 0 1 9 197 248

źródło: informacja własna / italy-bulgaria2018.fivb.com – opracowanie własne

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Anna Maria Węglicka

Anna Maria Węglicka

Pochodzę z Przasnysza, jednak od kilku lat mieszkam w Warszawie, gdzie pracuję i narzekam na niedosyt siatkarskich wydarzeń ;) Pasją do siatkówki zaraził mnie mój Dziadek. W tej dyscyplinie sportu najbardziej interesuje mnie historia reprezentacji Polski, nie wyobrażam sobie też, by po meczu nie zajrzeć w "cyferki", czyli statystyki z rozegranego spotkania. Na co dzień nie potrafiłabym funkcjonować bez przyjaciół, muzyki, dobrej książki czytanej wieczorem i kawy ;) Z VOLLEYWORLDem związana jestem od jego powstania. I chociaż początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, teraz przyznaję, że była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu :)