#MŚ2018: Pięciosetowe pojedynki w grupie H

 

W piątkowy wieczór Serbowie zmierzyli się z Francuzami, a Polacy z Argentyńczykami. Oba mecze zostały rozstrzygnięte dopiero w tie-breaku. Które reprezentacje wyszły zwycięsko z tych batalii? Zapraszamy do zapoznania się z krótkimi opisami przebiegu obu spotkań.

Dwa punkty dla reprezentacji Serbii

Mecz nieco lepiej rozpoczęli podopieczni trenera Laurenta Tillie, którzy schodzili na pierwszą przerwę techniczną z czteropunktową zaliczką. We francuskich szeregach liderem był niezwykle skuteczny w ataku Stephen Boyer. Po powrocie na boisko znakomitą serią w polu serwisowym popisał się Srećko Lisinac. Trójkolorowi mieli problem z dokładnym przyjmowaniem potężnych zagrywek serbskiego środkowego. Z kolei siatkarze z Bałkanów byli bezbłędni w trakcie wyprowadzania kontr i szybko zdołali doprowadzić do wyrównania (10:10). Potem swoje „pięć minut” za linią 9. metra miał Thibault Rossard. Francuzi po raz kolejny wyszli na kilkupunktowe prowadzenie (13:16), ale Serbowie ponownie zdołali odrobić te straty. Natomiast końcówka inauguracyjnej odsłony należała do Boyera i spółki (22:25). Druga partia pojedynku serbsko-francuskiego początkowo była rozgrywana pod dyktando reprezentantów Francji (5:8, 9:14). Później w grę Les Bleus zaczęły wkradać się błędy, a inicjatywę przejęli Plavi. Na tablicy wyników pojawił się remis. W serbskiej drużynie najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem był Aleksandar Atanasijević, który jednak pomylił się w kluczowym momencie i to Francuzi byli bliżej wygrania tego seta. Ostatecznie przede wszystkim za sprawą popełnionych przez nich błędów ze zwycięstwa w tym akcie cieszyła się ekipa prowadzona przez trenera Nikolę Grbicia (26:24). Wyrównanie stanu rywalizacji podbudowało Serbów na czele z Atanasijeviciem, którzy znakomicie weszli w trzecią odsłonę (13:8). Mniej więcej w połowie tej partii dwa punkty bezpośrednio z zagrywki zdobył Antoine Brizard. Wówczas przewaga siatkarzy z Bałkanów była już tylko minimalna (17:16), ale nie pozwoli oni odebrać sobie prowadzenia i zdołali odbudować wcześniej wypracowaną nadwyżkę (25:20). Początek czwartego seta obfitował w błędy, których dopuszczali się Plavi. Ich niemoc bezwzględnie wykorzystywali podopieczni trenera Tillie (7:13). Ponadto do dobrej dyspozycji wrócił Boyer, który robił wszystko, żeby doprowadzić swój zespół do tie-breaka (12:18). Serbski szkoleniowiec dokonywał zmian, ale nie przyniosły one oczekiwanego efektu (18:25). Piąty akt był zdecydowanie najbardziej zacięty. Przy zmianie stron zaledwie jeden punkt więcej mieli Francuzi (7:8), ale Serbowie w świetnym stylu przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę (12:11). Jednak ostateczne rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero po grze na przewagi, w trakcie której więcej zimnej krwi zachowała drużyna prowadzona przez trenera Grbicia (18:16).

SERBIA – FRANCJA 3:2 (22:25, 26:24, 25:20, 18:25, 18:16)

Składy:

Serbia: Atanasijević, Kovacević, Lisinac, Ivović, Jovović, Podrascanin, Rosić (L) oraz Petrić, Krsmanović, Katić. Okolić, Luburić, Majstorović (L), Kostić

Francja: Boyer, Ngapeth, Le Goff, Rossard, Toniutti, Le Roux, Grebennikov (L) oraz Tillie, Brizard, Chinenyeze, Lyneel

Pierwsza porażka reprezentacji Polski

Biało-czerwoni fatalnie rozpoczęli rywalizację w ramach drugiej rundy Mistrzostw Świata 2018. Podopieczni trenera Vitala Heynena nie wywiązali się z roli faworyta i polegli w starciu z Argentyńczykami. Ekipa znad Wisły tylko w premierowej partii zaprezentowała się z dobrej strony. W pierwszym secie polscy siatkarze rozkręcali się z akcji na akcję. Polacy błyskawicznie wypracowali kilkupunktową przewagę (5:1), którą potem starali się skutecznie powiększać (11:3). Argentyński szkoleniowiec nie mógł dłużej patrzeć na bezradność swojego zespołu i wprowadził na boisko Jose Luisa Gonzaleza, który częściowo wykonał powierzone mu zadanie (10:13). Reprezentanci Polski zdołali odeprzeć napór ze strony Albicelestes, umocnić się na prowadzeniu i zakończyć inauguracyjny akt pewnym zwycięstwem (25:16). Początek drugiej odsłony pojedynku polsko-argentyńskiego był wyrównany (11:11). Jednak z minutę na minutę biało-czerwoni grali coraz słabiej. Polskich siatkarzy ogarnęła niemoc w ataku, a każdą okazję do kontrataku bezwzględnie wykorzystywała drużyna prowadzona przez trenera Julio Velasco (14:19). Nasi zawodnicy nie potrafili się przełamać, więc rywale z Ameryki Południowej nie mieli żadnych większych problemów ze sfinalizowaniem tej partii na swoją korzyść (19:25). W trzeciego seta lepiej weszli Argentyńczycy (4:8). Polacy z trudem odrabiali straty, ale ostatecznie udało im się doprowadzić do remisu (11:11). Natomiast potem znów zaczęli popełniać proste błędy, a w tym czasie inicjatywę przejęli Albicelestes (16:21). Ekipa znad Wisły nie potrafiła znaleźć sposobu na nawiązanie wyrównanej walki z reprezentacją Argentyny. Podopiecznym trenera Heynena dopiero w końcówce udało się zmniejszyć przewagę przeciwników do minimum (23:24). Natomiast już w kolejnej akcji trzeci akt padł łupem zespołu prowadzonego przez trenera Velasco. Czwarta odsłona miała bardzo podobny przebieg. Siatkarze z Ameryki Południowej byli konsekwentni w swoich boiskowych poczynaniach, a biało-czerwoni mieli problem z skończeniem swojej akcji. W końcowej części tej partii w grę Argentyńczyków zaczęły wkradać się błędy, co umożliwiło Polakom sfinalizowanie jej na swoją korzyść (25:23). Tie-breaka nieco lepiej otworzyli Albicelestes (3:5), ale reprezentanci Polski błyskawicznie zdołali doprowadzić do wyrównania (7:7). W decydującej części piątego seta nasza drużyna wyszła na trzypunktowe prowadzenie (14:11), ale później znów zaczęła się mylić i ostatecznie szalę zwycięstwa w tym akcie (14:16) oraz w całym spotkaniu przechylili na swoją stronę podopieczni trenera Velasco.

POLSKA  – ARGENTYNA 2:3 (25:16, 19:25, 23:25, 25:23, 14:16)

Składy:

Polska: Szalpuk, Śliwka, Kochanowski, Kurek, Nowakowski, Drzyzga, Zatorski (L) oraz Konarski, Bieniek, Schulz, Kwolek, Łomacz

Argentyna: Poglajen, Solé, Conte, Lima, Cavanna, Loser, González (L) oraz Gonzalez, Zanotti, Crer, Lopez, Ramos, De Cecco, Fernandez (L)

Grupa H:
LP.
DRUŻYNA
MECZE
(zwycięstwa)
PUNKTY
SETY
MAŁE PUNKTY
wygrane
przegrane
zdobyte
stracone
1. Polska 🇵🇱 6 (5) 16 17 6 551 448
2. Serbia 🇷🇸 6 (5) 14 17 9 585 540
3. Francja 🇫🇷 6 (3) 12 15 10 566 529
4. Argentyna 🇦🇷 6 (3) 8 13 13 580 575

źródło: informacja własna / italy-bulgaria2018.fivb.com – opracowanie własne & fot. Daria Jańczyk (VOLLEYWORLD)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Ewa Cieślar

Ewa Cieślar

Pochodzę z Ustronia, ale aktualnie mieszkam w Krakowie, gdzie studiuję. Moją największą pasją jest sport. Staram się prowadzić aktywny tryb życia. Jestem uzależniona od oglądania sportowych zmagań i kibicowania. Moja miłość do siatkówki trwa już ponad dekadę. Nie mam wątpliwości co do tego, że to właśnie siatkówka jest moją ulubioną dyscypliną sportową. Niestety gram w nią tylko amatorsko. W redakcji VOLLEYWORLD zajmuję się m.in. pisaniem artykułów i rekrutowaniem nowych współpracowników.