#MŚ2018: Holandia z trzema punktami, zacięta walka pomiędzy Rosją i Włochami!

 

Drugi dzień rywalizacji w grupie E podczas drugiej fazy mistrzostw świata upłynął pod znakiem zmagań Holandii z Finlandią oraz pojedynku Włoch i Rosji. Holendrzy oddali rywalowi tylko seta i zapisali na swoje konto trzy punkty. W drugim spotkaniu dopiero tie-break wyłonił zwycięzcę. 

Holandia z kompletem punktów

Mecz pomiędzy Holendrami i Finami rozpoczął się od równej walki obu zespołów (6:6). Po pierwszej przerwie technicznej na prowadzenie zaczęli wysuwać się zawodnicy Holandii, którzy dzięki swoim skutecznym kontratakom mogli wypracować przewagę nad rywalem (14:10). W drugiej części pierwszego seta podopieczni Tuomasa Sammelvuo zaczęli odrabiać straty, jednak nie zdołali doprowadzić do wyrównania i tym samym tę partię zapisali na swoje konto Holendrzy (25:19). Początek drugiej odsłony należał do Finów, którzy na pierwszej przerwie technicznej wygrywali 8:6. Po wznowieniu gry przewaga tej drużyny tylko wzrastała. Do czasu zejścia na drugą przerwę, Holendrzy nie potrafili przeciwstawić się ekipie z Finlandii (16:10). Jednak po tym złym okresie, drużyna Holandii zaczęła zmniejszać swoje straty i "złapała" kontakt punktowy z rywalem (22:21). Na nic jednak się to zdało, bowiem Finowie nie pozwolili na doprowadzenie do remisu i zwyciężyli 25:23. Bardzo dobrze trzecią partię rozpoczął zespół Gido Vermeulena, w którym asem serwisowym popisał się Nimir Abdel-Aziz (8:4). Po pierwszej przerwie technicznej Holendrzy zwiększali swoją przewagę, bowiem ich blok stwarzał wiele problemów rywalowi (12:6). Z każdą kolejną akcją Finlandia popełniała coraz więcej błędów, co wykorzystywali Holendrzy (21:13). Ostatecznie na prowadzenie w całym meczu wysunęli się siatkarze Gido Vermeulena (25:16). Czwarta odsłona tylko potwierdzała dobrą dyspozycję, którą prezentowali w tym spotkaniu Holendrzy (8:5). Po pierwszej przerwie technicznej błędy własne po stronie Finlandii zaczęły narastać, a to nie pomagało tej drużynie w odrobieniu strat (16:10). Zespół Pomarańczowych pewnie dążył do wygrania tego seta i całego meczu. Skuteczne kontry pozwoliły holenderskiej ekipie zwyciężyć 25:13.

HOLANDIA – FINLANDIA 3:1 (25:19, 23:25, 25:16, 25:13)

Składy:
Holandia:
Van Haarlem, Horst, Diefenbach, Jorna, Abdel-Aziz, Koelewijn, Sparidans (libero) oraz Van Garderen, Rauwerdink, Keemink, Ter Maat, Parkinson
Finlandia: Tervaportti, Suihkonen, Krastins, Sivula, Sinkkonen, Kaurto, Kerminen (libero) oraz Breilin, Esko, Ronkainen, Siirilä

Pięciosetowa batalia dla Rosjan

Bardzo dobrze pojedynek rozpoczęli gospodarze turnieju, którzy dzięki niezwykle skutecznym zagrywkom Osmany'ego Juantoreny już na początku wygrywali 6:1. Przewaga Włochów zwiększała się, jednak po drugiej przerwie technicznej straty zaczęli odrabiać Rosjanie, w których szeregach świetnie zaczął funkcjonować blok (16:13). Włoscy siatkarze nie dopuścili jednak do remisu, skutecznie kończyli każdą piłkę na kontrach i zwyciężyli 25:19. Drugi set z kolei lepiej zainaugurowali Rosjanie, którzy sprawili rywalowi wiele problemów swoją zagrywką (12:8). Choć Azzurri próbowali doprowadzić do wyrównania, to sytuację utrudniały im ich własne błędy. To z kolei wykorzystali bezwzględnie rosyjscy gracze (25:18). Oba zespoły zaczęły trzecią odsłonę od równej gry, jednak kiedy Sborna znów zaprezentowała się świetnie w bloku, a także dołożyła serwisy swojego środkowego, Włochom trudno było się temu przeciwstawić (10:5). Po drugiej przerwie technicznej przewaga Rosji zaczęła topnieć, jednak na kłopoty znów pomógł Dmitrij Muserskiy, który zablokował rywali (18:12). Tę partię na korzyść Rosjan zakończył asem serwisowym Maksim Mikhaylov (25:21). Ten sam zawodnik również na początku kolejnego seta zaprezentował trudną, odrzucającą od siatki zagrywkę i dał swojej drużynie czteropunktowe prowadzenie (5:1). Nie trwało to jednak długo, bowiem Azzurri zaczęli odrabiać straty. Zapoczątkował to Osmany Juantorena, który popisał się asem serwisowym, a następnie kontrę zakończył Ivan Zaytsev i gospodarze doprowadzili do remisu. Do drugiej przerwy technicznej podopieczni trenera Blenginiego utrzymywali przewagę trzech "oczek", jednak po wznowieniu gry ich prowadzenie wzrosło i tym samym Włosi doprowadzili do tie-breaka (25:19). Początek piątego seta był wyrównany, ale Dmitrij Volkov dał swojemu zespołowi prowadzenie dzięki zagrywce, której nie przyjęli przeciwnicy (8:6). Po zmianie stron u włoskiej ekipy pojawiły się błędy, a Rosjanie to wykorzystali i zwiększyli swoje prowadzenie. Tie-break zakończyli pewnie na swoją korzyść zawodnicy Sbornej (15:11).

ROSJA – WŁOCHY 3:2 (19:25, 25:18, 25:21, 19:25, 15:11)

Składy:
Rosja: 
Grankin, Volkov, Muserskiy, Mikhaylov, Kliuka, Kurkaev, Verbov (libero) oraz Volvich, Berezhko, Butko, Poletaev
Włochy: Juantorena, Giannelli, Mazzone, Zaytsev, Lanza, Anzani, Colaci (libero) oraz Baranowicz, Maruotti, Nelli

GRUPA E:
LP.
DRUŻYNA
MECZE
(zwycięstwa)
PUNKTY
SETY
MAŁE PUNKTY
wygrane
przegrane
zdobyte
stracone
1. Włochy 🇮🇹 7 (6) 19 20 5 598 483
2. Rosja 🇷🇺 7 (5) 15 18 8 600 520
3. Holandia 🇳🇱 7 (5) 14 15 12 607 568
4. Finlandia 🇫🇮 7 (2) 6 10 18 580 644

źródło: informacja własna / italy-bulgaria2018.fivb.com – opracowanie własne
fot. FIVB

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Agnieszka Sikora

Agnieszka Sikora

Zakochana w siatkówce - kibicowanie jest dla mnie jak powietrze, nie potrafię bez tego żyć. Początkująca dziennikarka lubująca się we włoskiej kuchni. Studentka pedagogiki zafascynowana podróżami, marząca o zobaczeniu Hiszpanii i Włoch.