#MŚ2018: Biało-czerwoni w trzech setach pokonują Serbów!

 

Biało-czerwoni rywalizację w trzeciej fazie mistrzostw świata rozpoczęli dopiero w czwartek. W swoim pierwszym meczu Polacy zmierzyli się z Serbami, którzy w środę pewnie pokonali Włochów. Drużyna Vitala Heynena po raz drugi w tym turnieju okazała się lepsza od serbskiego zespołu w trzech partiach.

Oba zespoły rozpoczęły mecz od wyrównanej walki, jednak polscy siatkarze zaczęli popełniać błędy w ataku ze środka siatki (6:4). Reprezentacja Serbii utrzymywała przewagę dwupunktową, ale przed drugą przerwą techniczną Polacy mieli problemy w przyjęciu zagrywki, co poskutkowało kolejną stratą (16:13). Bardzo dobra skuteczność kadry Nikoli Grbicia powoliła im powiększyć swoje prowadzenie do czterech "oczek", jednak w długiej akcji to Polacy popisali się obroną i zmniejszyli stratę (19:17). Kiedy w polu serwisowym pojawił się Mateusz Bieniek sprawił rywalowi wiele problemów swoją zagrywką i dzięki temu biało-czerwoni doprowadzili do wyrównania (21:21). Serbski zespół wykazał się większą skutecznością na kontrze i w końcówce wygrywał 23:21. Blok Polaków pozwolił im ponownie zobaczyć na tablicy wyników remis (24:24) i o zwycięstwie w tym secie musiała zadecydować gra na przewagi. Trzeci setbol z rzędu wykorzystali podopieczni trenera Vitala Heynena i to oni zapisali na swoje konto inauguracyjną odsłonę (28:26).

Podobnie jak w pierwszej partii, to Serbowie jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Skuteczny kontratak w wykonaniu Aleksandara Atanasijevicia pozwolił tej drużynie "uciec" na trzy punkty (6:3). Biało-czerwoni zaprezentowali bardzo dobrą zagrywkę, którą nie odpowiednio przyjęli rywale, a następnie Polacy zablokowali serbskiego atakującego (13:13). Bardzo dobre akcje w wykonaniu Michała Kubiaka dały biało-czerwonym pierwsze prowadzenie w drugiej partii i drużyna Vitala Heynena na drugiej przerwie technicznej wygrywała 16:14. Zagrywka Srecko Lisinaca pomogła serbskim zawodnikom odrobić straty (17:17). W końcówce drugiego seta trwała walka punkt za punkt i ponownie tak jak to miało miejsce w pierwszej odsłonie i tym razem zespoły musiały walczyć na przewagi (24:24). Biało-czerwoni zaprezentowali się dobrze w obronie i wytrzymali "wojnę nerwów", aby ostatecznie zwyciężyć w drugim secie 28:26.

Inna sytuacja miała miejsce na początku trzeciego seta, kiedy to Polacy jako pierwsi wypracowali sobie prowadzenie (6:4). Skuteczne kontrataki Michała Kubiaka pozwoliły biało-czerwonym zejść na pierwszą przerwę techniczną z wynikiem 8:6. Z powodu napiętej sytuacji pod siatką, sędzia główny przed wznowieniem gry pokazał obu drużynom czerwone kartki przez co wynik przesunął się na 9:7. Polacy mieli już trzypunktową przewagę po nieudanym ataku serbskiego środkowego, jednak rywale bardzo szybko doprowadzili do remisu. Choć Polacy utrzymywali dwupunktowe prowadzenie, to jednak Serbowie co chwilę wyrównywali wynik. Przed drugą przerwą techniczną biało-czerwoni zablokowali atakującego Serbii i wygrywali 16:14. As serwisowy siatkarzy z Polski pozwolił powiększyć im przewagę do trzech "oczek", jednak rywale wykorzystali chwilę słabości polskich graczy i szybko na tablicy pojawił się remis (18:18). Po raz trzeci w tym meczu lepiej końcówkę rozegrała polska drużyna, która tym razem wygrała 25:22 i całe spotkanie 3:0.

POLSKA – SERBIA 3:0 (28:26, 28:26, 25:22)

Składy:
Polska:
Nowakowski, Kurek, Szalpuk, Drzyzga, Kubiak,  Kochanowski, Zatorski (libero) oraz Bieniek, Łomacz, Schulz, Konarski
Serbia: Kovacević, Ivović, Jovović, Atanasijević, Podrascanin, Lisinac, Rosić (libero) oraz Majstorović (libero), Luburić, Okolić, Petrić, Krsmanović, Kostić

źródło: informacja własna
fot. Kinga Kembrowska (VOLLEYWORLD)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Agnieszka Sikora

Agnieszka Sikora

Zakochana w siatkówce - kibicowanie jest dla mnie jak powietrze, nie potrafię bez tego żyć. Początkująca dziennikarka lubująca się we włoskiej kuchni. Studentka pedagogiki zafascynowana podróżami, marząca o zobaczeniu Hiszpanii i Włoch.