Michał Filip: Nic szczególnego nie trzymało mnie w stolicy

 

Cerrad Czarni Radom zajęli 2. miejsce podczas III Memoriału Jana Rutyńskiego w Lubinie. W  środę pokonali PGE Skrę Bełchatów, a w czwartek ulegli Cuprumowi Lubin. Po turnieju porozmawialiśmy z Michałem Filipem, nowym atakującym radomskiego zespołu.

Zacznijmy od tego, jak oceniasz ten turniej w Waszym wykonaniu?

Tak 50/50. Jest to turniej przedsezonowy, więc nie było takiego napięcia, jakie będzie w lidze. Obydwa mecze rozegraliśmy różnymi składami. Ewidentnie trener chciał zobaczyć. jak poszczególni chłopcy prezentują się w danym momencie. Wychodzi, ile jeszcze musimy poprawić, nad czym powinniśmy mocniej pracować. Do rozpoczęcia ligi na pewno będzie lepiej.

No właśnie – nad czym, według Ciebie, musicie najciężej pracować? Jakie wnioski nasuwają się po tym turnieju?

Wydaje mi się, że nad wszystkim. Jednak największy problem sprawia nam komunikacja. Nie możemy w różnych sytuacjach, poprzez obronę do wystawy high-balla, złapać odpowiedniej komunikacji. Uważam, że nad tym musimy mocno pracować i będzie lepiej.

Po dosyć długim okresie spędzonym w Warszawie postanowiłeś przenieść się do Radomia. To była trudna decyzja?

Nie. Nic szczególnego nie trzymało mnie w stolicy. Przyszedłem do lepszego zespołu, jestem z tego bardzo zadowolony. Uważam, że to była bardzo dobra decyzja.

Trafiasz na polskich szkoleniowców, najpierw Jakub Bednaruk, teraz Robert Prygiel. Jak oceniasz tych trenerów?

Trener trenerowi nigdy nie jest równy. Z trenerem Pryglem dopiero zaczynam swoja współpracę, więc ciężko mi go oceniać. Jestem dobrej myśli – mam nadzieję, że będziemy się dobrze dogadywać. Czas pokaże.

Jakie cele stawiają sobie Czarni Radom przed sezonem?

Jak najwyższe :). Nie chcę na razie mówić o takich rzeczach, bo czekamy, aż przyjadą wszyscy nasi zawodnicy i zaczniemy normalnie trenować. Wtedy będzie można wyciągnąć pierwsze wnioski co do poziomu, jaki prezentujemy. Uważam, że poprawimy wynik z zeszłego roku.

Na pozycji atakującego współzawodniczysz z innym młodym zawodnikiem, Jakubem Ziobrowskim. Jak wygląda Wasza rywalizacja?

Jesteśmy bardzo podobnymi zawodnikami, jeżeli chodzi o charakterystykę gry. Na razie rywalizacji jako takiej nie ma, ponieważ mamy jednego rozgrywającego, więc wymieniamy się jednakowo. Zobaczymy jak to będzie w lidze. Obecnie ciężko cokolwiek mówić na ten temat, bo jest za wcześnie, ale myślę, że będzie to dobra współpraca.

Dziękuję bardzo za rozmowę i powodzenia.

Dziękuję.

 

Rozmawiała: Anna Skowrońska.

Komentarze
No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz