#MemoriałWagnera: Podsumowanie pierwszego dnia zmagań

Dziś rozpoczął się XV Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. W krakowskiej Tauron Arenie zmierzyły się Kanada z Rosją oraz Polska z Francją. Przypomnijmy sobie, jak przebiegały oba spotkania.

 

Jako pierwsi na boisko weszli Kanadyjczycy i Rosjanie. Spotkanie rozpoczęło się po godz. 17:30 i już na jego początku świetnym blokiem popisali się Kanadyjczycy. Jak się można jednak było spodziewać, gracze Sbornej nie pozwolili im na dłuższe utrzymywanie przewagi. Wysoki poziom reprezentowany przez oba zespoły spowodował, że przez początek seta wynik był remisowy. Na pierwszej przerwie technicznej dwoma punktami prowadzili jednak siatkarze kanadyjscy. Na drugiej z kolei taką samą przewagą punktową prowadzili Rosjanie. Już w pierwszej odsłonie Kanadyjczycy ponieśli straty – kontuzji nabawił się Graham Vigrass, z boiska zszedł też Jason DeRocco. Wybiło to z rytmu ich kolegów z drużyny, co natychmiast wykorzystali Rosjanie, wygrywając tę odsłonę. W drugiej partii potwierdzili tylko swoją przewagę, prowadząc przez dłuższą część seta kilkoma punktami. Na nic zdały się przerwy, o które prosił Stephane Antiga – Rosjanie byli po prostu lepsi. Kanada próbowała się bronić, niestety – bezskutecznie. Mimo zaciętej walki na przewagi po raz kolejny lepsi okazali się Rosjanie. Na początku trzeciej odsłony spotkania reprezentanci Kanady wrócili do właściwego rytmu gry i zaczęli od prowadzenia (4:2), jednakże nie cieszyli się nim długo, gdyż już po chwili ich przeciwnicy doprowadzili do wyrównania. Do pierwszej przerwy technicznej prowadzili już dwoma punktami. Kolejny remis mieliśmy przy stanie 16:16, następnie prowadzenie objęła Kanada. Przy stanie 20:17 o czas poprosił trener Sbornej. Przyniósł on zmianę, bo reprezentantom klonowego liścia został tylko punkt przewagi (21:20). Ostatecznie jednak trzeci set padł łupem Kanady. W czwartej partii swoją dominację potwierdziła Rosja, prowadząc aż dziewięcioma punktami i w końcu wygrywając tę odsłonę, a tym samym też całe spotkanie. 

Chociaż pierwsze trzy odsłony były dość wyrównane, w czwartej Sborna całkowicie zdominowała przeciwników, nie dając im nadziei na odwrócenie losów meczu. Dzisiejsze spotkanie pokazało, że Rosja walczy o powrót na szczyt i dąży do ciągłej poprawy formy. 

KANADA – ROSJA 1:3 (23:25, 27:29, 25:22, 17:25)

 

Po meczu nastąpiła ceremonia otwarcia, podczas której przedstawiono uczestników turnieju. Po niej rozpoczął sie mecz Polska-Francja. 

W drugim i ostatnim meczu dnia Reprezentacja Polski zmierzyła się z Francuzami. W spotkanie obie drużyny weszły na podobnym poziomie, co zaowocowało remisowym wynikiem (4:4). W tej części seta Polacy dobrze radzili sobie w bloku, kiwką popisał się też Fabian Drzyzga, co dało im trzypunktową przewagę nad rywalami, którą jeszcze powiększyli dzięki błędom własnym Francuzów, prowadząc na drugiej przerwie technicznej 16:11. Biało-Czerwoni bez większych problemów wygrali seta. Druga odsłona była bardziej wyrównana, obie drużyny radziły sobie podobnie, chwilami nieznacznie prowadząc. Od połowy seta gra podopiecznych trenera Tillie wyglądała dużo lepiej, toteż wysunęli się na kilkupunktowe prowadzenie (14:18). Świetna zagrywka Thibaulta Rossarda pozwoliła Francuzom na wygranie seta. Również trzeci set rozpoczął się dość wyrównanie, choć na pierwszej przerwie technicznej nieznacznie prowadzili Polacy. Później ponownie do głosu doszli jednak Francuzi, którzy do końca seta byli lepsi. Czwarty set rozpoczęła dominacja Biało-Czerwonych, którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili aż 8:3! Wysoki poziom udało im się utrzymać do końca seta, który padł łupem naszych reprezentantów. Po tie-breaku ze zwycięstwa cieszyli się Francuzi.

Zarówno gra Biało-Czerwonych, jak i Francuzów, nie wyglądała idealnie. Obie reprezentacje muszą powalczyć o lepszą formę. Mecz doprowadza do jednej konkluzji – przed Polakami jeszcze wiele pracy, która – miejmy nadzieję – opłaci się. 

POLSKA – FRANCJA 2:3 (25:22, 16:25, 20:25, 25:22, 13:15)

 

 

źródło:opracowanie własne
fot. fundacjawangera.pl

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Magdalena Solecka

Magdalena Solecka

Studentka, której miłość do siatkówki jest stosunkowo młoda, ale zdecydowanie intensywna. Poza uwielbieniem do siatkówki moją osobowość można opisać w kilku słowach: butoholizm, kawoholizm i książkoholizm.

Dodaj komentarz