Czy „mecze o wszystko” pozwolą uwolnić się od spadku drużynie BBTS-u?

 

 

Słaba dyspozycja BBTS-u i odniesione przez nich porażki w Bielsku – Białej nikogo nie mogą napawać optymizmem, a także mogą prowadzić do kreowania czarnych scenariuszy o spadku drużyny z PlusLigi.


 

Pierwszy miesiąc zmagań w PlusLidze dla BBTS-u Bielsko – Biała nie okazał się udany, gdyż drużyna prowadzona przez Rostislava Chudika w ośmiu rozegranych spotkaniach ugrała zaledwie cztery sety nie zdobywając ani jednego punktu. Taki obrót wydarzeń nie mógł prowadzić do innej sytuacji, niż do zajęcia przez bielszczan ostatniej pozycji w tabeli. W Bielsku – Białej można było usłyszeć i przeczytać takie komentarze, które starały się w jakikolwiek sposób usprawiedliwić złą passę i wiążącą się z tym słabą postawę siatkarzy BBTS-u, która na pierwszy ogień wskazywała na terminarz, który dla podopiecznych Rostislava Chudika był bardzo niekorzystny. Zespół bowiem na początku mierzył się z czołowymi ekipami PlusLigi, które swoją postawą nieustannie udowadniają o swojej sile i wielkich aspiracjach. Drużyny Cuprum Lubin, AZS-u Olsztyn, czy GKS-u Katowice już nie raz pokazywały chęć, głód walki i zwycięstwa, które w połączeniu ze stabilnością składu, mogą zawojować w PlusLidze i zamieszać w grze o mistrzostwo. Ale czy to nie były tylko wymówki? Z kolei sroga lekcja, którą siatkarze z Bielska – Białej doświadczyli od Mistrzów Polski, po raz kolejny obnażyła wszelkie mankamenty w grze BBTS-u, a jednostronny, szybki i wygrany przez ZAKSĘ pojedynek wskazał na niską pozcyję bielszczan na siatkarskiej mapie Polskie, które już od kilku sezonów nie zmienia się. Mimo to, porażki z ekipą Mistrzów Polski w Bielsku – Białej spodziewano się, a sam wynik nikogo już nie zaskoczył.

 

Pomimo tego, że dalsze rokowania odnośnie klubu z Bielska – Białej mogą wywoływać negatywne odczucia to jednak Klub Kibica BBTS-u, jako jeden z niewielu, wytrwale podąża i wspiera swoich ulubieńców. Widząc, że historia po raz kolejny zatacza koło Zarząd Stowarzyszenia Klubu Kibica BBTS-u po raz kolejny nie mógł przejść obok tej sprawy obojętnie. Po raz kolejny, bo już wcześniej w poprzednich rozgrywkach kibice również postanowili zareagować, kierując list otwarty do prezesa BBTS-u. Tym razem, co można zobaczyć na ich oficjalnej stronie na Facebooku, Zarząd Stowarzyszenia Klubu Kibica BBTS-u przed meczem z Cerradem Czarnych Radom spotkał się z kapitanem bielszczan Mariuszem Gacą. Jak czytamy: "Zarząd zapewnił Kapitana o ciągłym wsparciu Klubu Kibica jak również wyraził w jasny i bardzo wyraźny sposób swoje zaniepokojenie sytuacją w drużynie i odniesioną już piątą porażką z rzędu. Cierpkich słów nie brakowało! Na ręce Szefa Drużyny Prezes Stowarzyszania Adam Włodarczyk przekazał transparent z motywującym do gry przesłaniem: AMBICJA, WALKA, CHARAKTER = BBTS!!! Napis został powieszony przed wejściem do szatni naszych zawodników". Taka postawa Klubu Kibica udowadnia, że wielu sympatyków bielskiej siatkówki zawsze będzie wspierało, podążało i dopingowało swoich ulubieńców niezależnie od wyniku, a także promowało siatkarską część miasta Bielsko – Biała, która warunki do uprawiania tej dyscypliny sportowej ma bardzo dobre.

 

Wracając do głównego tematu tego artykułu powinniśmy zadać sobie tytułowe pytanie: "Czy mecze o wszystko pozwolą uwolnić się od spadku drużynie BBTS-u?" Z całą pewnością będą to idealne i JEDYNE okazje dla bielszczan do tego, aby przełamać swoją serię porażek, aby zmienić oblicze gry, która przypomina sinusoidę. Momentami gra BBTS-u wygląda bardzo dobrze, widać ich walkę i zaangażowanie co potwierdzają wygrane przez nich sety czy niewielkie, choć w efekcie, niekorzystne różnice punktowe w poszczególnych partiach. Pózniej jednak ich postawa na boisku traci impet i bielszczanie z łatwością pozwalają się zdominować przez co ich rywal narzucając swoje warunki gry, odnosi pewne zwycięstwo. Taki scenariusz poza kilkoma wyjątkami powtarza się praktycznie ciągle, przez co BBTS znajduje się na ostatnim miejscu w tabeli. Wspomnianymi wcześniej "meczami o wszystko" dla BBTS-u będą pojedynki z drużynami, które w teorii są na podobnym poziomie sportowym, a więc z  Espadonem Szczecin, Łuczniczką Bydgoszcz, Dafi Społem Kielce, czy chociażby z niedawnym rywalem MKS-em Będzin. W tym przypadku można mówić tylko i wyłącznie o teorii, bo już niejednokrotnie praktyka pokazywała swoje oblicza, a w szczególności to, że rządzi się swoimi prawami. Idealnie obrazuje to sobotni pojedynek BBTS-u z MKS-em Będzin. Była to pierwsza okazja dla podopiecznych Rostislava Chudika, która miała przynieść upragnione zdobycze punktowe, ale jednak została przez bielszczan zmarnowana. Siatkarze z Bielska – Białej bowiem przegrali to spotkanie dość wyraznie, pomimo tego, że w ostatecznym rozrachunku udało im się ugrać tylko jedną partię. Być może na ostateczny układ wydarzeń na boisku miała wpływ premierowa i bardzo emocjonująca odsłona tego spotkania, która zakończyła się zwycięstwem będzinian 37:35. Ale czy to po raz kolejny nie są tylko wymówki i nieustające próby usprawiedliwienia słabej postawy BBTS-u? Taka sytuacja nie może nikogo w Bielsku – Białej napawać optymizmem zwłaszcza, że coraz częściej pojawiają się czarne scenariusze mówiące o spadku klubu do I ligi, który przy tak słabej postawie BBTS-u może być nieunikniony.

 

Przyczyn przegranego pojedynku z MKS-em Będzin, a także kilku innych odniesionych przez BBTS porażek można doszukiwać się w wielu różnych aspektach gry. Przede wszystkim jednak brakowało w drużynie takiego spoiwa, które złączy wszystkie elementy w jedną, idealnie uzupełniającą się całość. Brakuje takiej osoby, która kilkoma skutecznymi akcjami poderwałaby drużynę do walki, pozwoliłaby uwierzyć w swoje możliwości i zmienić losy meczu. Tego w obecnym składzie BBTS-u nie ma! Ale czy to wystarczyłoby, aby osiągnąć satysfakcjonujące rezultaty? Wydawać się może, że jedynym rywalem BBTS-u w następnych pojedynkach nie będzie już tylko Espadon Szczecin, czy Łuczniczka Bydgoszcz, ale oni sami, a dokładniej ich gra, którą bielszczanie muszą w końcu przełamać, gdyż tylko i wyłącznie dzięki nim samym może ona ulec zmianie. Jeżeli tak się nie stanie, wszystkie przewidywania o spadku BBTS-u spełnią się. Bo nikt w PlusLidze za darmo punktów nie zamierza oddawać!

 

 

informacja własna

Foto: Anna Skowrońska (Volleyworld)

 

Komentarze
No votes yet.
Please wait...