Marcin Komenda: Do każdego spotkania będziemy podchodzić z pełnym zaangażowaniem

 

Podczas Alei Gwiazd 2018 w Katowicach, reprezentacja Polski zmierzyła się z Kanadą. Polacy przegrali pierwsze spotkanie w tym sezonie 1:3, jednak na boisku mogliśmy zobaczyć wiele nowych twarzy w drużnie biało-czerwonych. Trener Vital Heynen dał także szansę zaprezentowania się na boisku, Marcinowi Komendzie. Zobaczcie, co po meczu powiedział młody rozgrywający.

Na rozpoczęcie sezonu nie udało wam się odnieść zwycięstwa, chyba nie tak miał wyglądać ten debiutancki mecz?

Zdecydowanie chcieliśmy to spotkanie wygrać i taki był nasz cel. Niestety wyszło jak wyszło, ale myślę, że można poszukać także plusów w tym pojedynku, ponieważ były momenty naprawdę dobrej gry. Wiadomo, że były też gorsze momenty naszej dzisiejszej dyspozycji i też pewnie przez nie przegraliśmy ten mecz, ale na pewno musimy wyciągnąć odpowiednie wnioski, wyciągnąć także z tego lekcję. Zwłaszcza, że mogliśmy zagrać tutaj przed taką publicznością, a myślę, że to dobrze przygotuje nas do tej zbliżającej się Ligi Narodów, a w konsekwencji później do Mistrzostw Świata.

Do tej pory trenowaliście ze sobą krótko, czy jedną z przyczyn dzisiejszej porażki mógł być brak zgrania?

Po części na pewno tak, ponieważ jak wiadomo nie trenujemy ze sobą jeszcze długo. Dopiero około półtora tygodnia treningów za nami, więc trzeba przyznać, że to nie jest jakiś długi czas, ale na pewno takie mecze, jak ten dzisiejszy będą nam dawały dużo i wszelakie pojedynki, tak samo w siatkarskiej Lidze Narodów przysporzą nam dużo doświadczenia i trener będzie miał wtedy dużo materiału do analizy. Nie oszukujmy się, wiadomo, że w tym roku mistrzostwa świata są najważniejszą imprezą i to jest to, na co wszyscy czekają, ale do każdego spotkania będziemy chcieli podchodzić z pełnym zaangażowaniem i dawać z siebie jak najwięcej. Będzie to siatkarska Liga Narodów lub sparingi czy jakieś turnieje, nie będzie to miało większego znaczenia, ponieważ jestem pewien, że takie mecze będą nas przybliżały d celu.

Podczas dzisiejszego spotkania trener dużo rotował składem, czy miało to jakiś dodatkowy cel przygotowawczy?

Tak, myślę, że trener chciał po prostu zobaczyć jak zaprezentujemy się przed tak dużą publicznością. Jestem osobiście bardzo zadowolony z takiej sytuacji, ponieważ dostałem swoją szansę i było to dla mnie na pewno świetne przeżycie. Wydaje mi się, że założeniem trenera Heynena na dzisiejsze spotkanie, było wypróbowanie wszystkich zawodników, aby zobaczyć jak każdy z nas radzi sobie pod tak dużą presją. Myślę też, że to dostarczy mu dużo materiału do analizy na przyszłość.

Wspomniał Pan o szansie dostanej od trenera. Jakie uczucia towarzyszą debiutowi w seniorskiej reprezentacji przed tysiącami kibiców?

Było to dla mnie przeżycie niesamowite. Towarzyszyły mi ogromne emocje, ale na pewno takie bardzo pozytywne. Nigdy nie miałem okazji zagrać wcześniej przed tak wielką publicznością. Widzieliśmy, że praktycznie cała hala, wszystkie trybuny zostały wypełnione przez naszych kibiców, dlatego było to na pewno świetne przeżycie i myślę, że będę mógł z tego wiele wyciągnąć, ponieważ nie często zdarza się zagrać w takim spotkaniu. Wiadomo, że był to sparing, mecz towarzyski, ale jednak to zawsze reprezentacja Polski. Nie podlega to więc żadnym wątpliwościom, dlatego też myślę, że taki debiut da mi bardzo dużo, patrząc w przyszłość z perspektywy kolejnych meczów kadry jak i ligowych.

Za wami pierwszy okres przygotowań z nowym szkoleniowcem, Vitalem Heynenem, jak wygląda trening z tak charyzmatycznym trenerem?

Ze swojej strony, mogę wypowiadać się tylko w samych superlatywach. Bardzo podoba mi się styl prowadzenia zespołu przez naszego nowego trenera, ponieważ dostajemy takie wytyczne, aby cieszyć się tą siatkówką, żeby ona nam sprawiała przyjemność i żebyśmy cały czas byli uśmiechnięci. Myślę, że tylko tak można iść do przodu i się rozwijać, bo jeśli ta siatkówka nie będzie nam sprawiała przyjemności to też ciężko jest się zmobilizować, a tutaj do Vitala Heynena przychodzimy z ogromną przyjemnością na treningi. Każdy z nas chce zostawić dużo sił i potu na hali. Wydaje mi się także, że ta praca, ta metoda czy ten system szkoleniowy są bardzo dobre. Myślę, że nasze ciężkie przygotowania zaowocują w tym sezonie.

W poniedziałek zagracie drugi mecz z Kanadą w Opolu, czy znacie już plan treningów, do których wrócicie po tych sparingach?

Tak, każdy z nas dostał indywidualny plan jak to będzie wszystko wyglądało do końca siatkarskiej Ligi Narodów, dlatego to też jest ważne, aby nastawić się jakoś do dalszej części zgrupowań. Każdy z nas wie, że już za tydzień rozpoczyna się siatkarska Liga Narodów, dlatego myślę, że tutaj jakiejś dużej kombinacji nie będzie, po prostu będziemy chcieli wyjść na każdy mecz i go wygrać.

Na pozycji rozgrywającego są doświadczeni zawodnicy, Grzegorz Łomacz i Fabian Drzyzga, ta rywalizacja na pewno nie będzie łatwa.

Na każdej pozycji w naszej reprezentacji rywalizacja jest bardzo duża, tak samo jest również na rozegraniu. Wiadomo, że będę oczywiście walczył, ale ja przyjechałem tu też po naukę. Biorę udział w przygotowaniach po to, żeby jak najwięcej z tego wyciągnąć, ponieważ dla mnie jako młodego zawodnika, który też nie gra w klubie bijącym się o medale, tylko jest w środku tabeli, to jest także coś wielkiego, co mi może dać bardzo dużo. Nawet taki dwumiesięczny okres przygotowań przez wakacje jest dla mnie źródłem doświadczenia i nowych umiejętności, dlatego staram się wyciągać z tego jak najwięcej. Tak samo od każdego z rozgrywających także chcę podpatrzeć coś fajnego, bo są tutaj dobrzy siatkarze na tej pozycji, którzy grali już na najwyższym poziomie. Są oni na pewno bardzo dobrymi zawodnikami, dlatego podchodzę do tego jak po naukę i chcę nauczyć się tutaj jak najwięcej.

Pomiędzy zakończeniem ligi a rozpoczęciem kadry nie ma zbyt wiele czasu, czy odczuwał pan zmęczenie podczas pierwszych treningów w Spale?

Nie, ja też miałem dwa tygodnie wolnego między ostatnim meczem a początkiem zgrupowania, dlatego odpocząłem, byłem na wakacjach. Przyjechałem do Spały całkowicie świeży i głodny nowych wyzwań. Także absolutnie nie czułem żadnego zmęczenia.

W Katowicach rozmawiała Agnieszka Sikora
fot. Anna Wincek (VOLLEYWORLD)

Komentarze
Rating: 5.0. From 3 votes.
Please wait...
Agnieszka Sikora

Agnieszka Sikora

Zakochana w siatkówce - kibicowanie jest dla mnie jak powietrze, nie potrafię bez tego żyć. Początkująca dziennikarka lubująca się we włoskiej kuchni. Studentka pedagogiki zafascynowana podróżami, marząca o zobaczeniu Hiszpanii i Włoch.