Marcin Janusz: Chcę powalczyć o pierwszą szóstkę

 

W rozgrywanym w Lubinie III Memoriale Jana Rutyńskiego, PGE Skra Bełchatów zajęła 4. miejsce, przegrywając środowy mecz z Cerradem Czarnymi Radom, a czwartkowy – z Espadonem Szczecin. Po turnieju rozmawialiśmy z rozgrywającym zespołu wicemistrzów Polski, Marcinem Januszem.

 

To Wasz pierwszy przedsezonowy turniej. Jak do tej pory wyglądały Wasze przygotowania?

Podobnie jak inne drużyny, weszliśmy teraz w okres ciężkich treningów. Wiadomo, że nasza gra nie będzie obecnie wyglądała tak, jak powinna. Mamy kilka braków kadrowych, trochę kontuzji, także wszystko idzie powoli. Kadrowicze będą już wracać, więc mamy nadzieję, że lepiej zaprezentujemy się w kolejnych turniejach. Okres przygotowawczy w każdym klubie to ciężki trening, żeby cały ten trudny sezon wytrzymać.

Brakowało nie tylko kadrowiczów. Z treningu wykluczają Was choroby, kontuzje, tak jak np. Ciebie. Dzisiaj zszedłeś w trakcie spotkania z powodu urazu.

Niedawno skręciłem kostkę. Odczuwam jeszcze delikatne trudności, ale pomimo tego gram. Problemy mają również Patryk Czarnowski czy Karol Kłos. Wspieramy się młodymi zawodnikami, którzy fajnie się prezentują, ale ciężko oczekiwać od nich, że wskoczą nagle na poziom Karola czy innych zawodników z pierwszego składu. Walczymy – myślę, że to jest najważniejsze – i staramy się osiągnąć jak najlepszy wynik.

Przed Wami bardzo dużo grania – Superpuchar, Puchar Polski, Plusliga, Liga Mistrzów i Klubowe Mistrzostwa Świata. Jakie są cele PGE Skry Bełchatów na nadchodzący sezon?

Jeszcze nie rozmawialiśmy dokładnie o celach, ale myślę, że w Polsce to przede wszystkim walka o złoty medal PlusLigi. Na KMŚ będą bardzo dobre zespoły, czołówka światowa i medal tam to będzie duży sukces. Tak naprawdę to trudno mi się wypowiadać, bo nie mieliśmy nawet okazji potrenować w pełnym składzie. Nie znam jeszcze potencjału drużyny, także na takie pytania odpowiem za miesiąc.

Do drużyny dołącza nowy rozgrywający, doskonale znany polskiej publiczności. Jak zapatrujesz się na rywalizację z Grzegorzem Łomaczem?

Mam nadzieję, że będę otrzymywał szanse, choć wiadomo, że Grzegorz przychodzi w roli pierwszego rozgrywającego. Chciałbym otrzymać od trenera dużo okazji, tak jak w poprzednim sezonie, kiedy pierwszym rozgrywającym był Nico Uriarte. Jeżeli się uda, powalczę również o pierwszą szóstkę.

Oprócz nowych zawodników do Bełchatowa przyszedł również nowy trener. Jak układa się współpraca z Włochem?

Bardzo dobrze. Treningi są urozmaicone, jest fajna atmosfera, na razie wszystko wygląda super. Teraz tylko czekamy na resztę składu, by móc rozpocząć właściwe przygotowania.

Dziękuje Ci bardzo za rozmowę i powodzenia.

Dziękuję bardzo.

 

Rozmawiała: Anna Skowrońska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *