Lukas Kampa: Musimy być pewni siebie

 

Niemcy przez polskie euro idą jak burza, do tej pory nie ulegli żadnemu przeciwnikowi. Co o ćwierćfinałowym pojedynku powiedział kapitan brązowych medalistów mistrzostw świata i rozgrywający Jastrzębskiego Węgla?

 

Jak oceniasz Waszą postawę w tym pojedynku? Spodziewałeś się, że Czesi będą takim ciężkim przeciwnikiem do pokonania?

Tak, Czesi zaprezentowali się dokładnie tak, jak się tego spodziewałem. Ale bardzo się cieszę, że udało nam się wyrwać to zwycięstwo, to był naprawdę ciężki mecz. Zaczęliśmy bardzo źle, na początku mieliśmy słaby serwis, nie potrafiliśmy grać agresywnie, ale cieszę się, że mimo to wyszliśmy z tego starcia obronną ręką.

Jaka była różnica między tym ćwierćfinałem, a Waszym grupowym pojedynkiem przeciwko reprezentacji Czech?

Myślę, że podstawową różnicą była nasza zagrywka. Popełniliśmy wiele błędów w polu serwisowym, przez co nie potrafiliśmy złapać odpowiedniego rytmu gry.

Byłeś zaskoczony faktem, że w dzisiejszym meczu spotkaliście się z Czechami, a nie z reprezentacją Francji?

Trochę tak, ale to, w jaki sposób reprezentacja Czech zaprezentowała się w fazie grupowej przeciwko nam czy przeciwko Italii, pokazało potencjał tego zespołu.  Byłem przekonany, że jeżeli utrzymają taki poziom gry to mogą zajść naprawdę daleko.

Jak na razie nie przegraliście na tym turnieju żadnego pojedynku, czy jest jakaś drużyna, której się obawiacie i wolelibyście nie spotkać na swojej drodze?

Nie, nie ma takiej (śmiech). Jeśli będziemy grać na sto procent naszych możliwości to nikogo nie musimy się obawiać. Musimy być pewni siebie i pewni swoich umiejętności, bo inaczej nie ma mowy o walce o złoty medal.

Od tego roku reprezentacja Niemiec ma nowego selekcjonera, jak oceniasz jego metody szkoleniowe? Jaka jest różnica między Vitalem Heynenem a Andreą Gianim?

Na pewno są trochę innymi szkoleniowcami. Andrea stawia na większe ryzyko w polu serwisowym, co mogliście zobaczyć dzisiaj. Nawet na dziesięciominutowej przerwie po drugim secie mówił o tym, że nie możemy zwalniać ręki, że tylko wtedy, gdy będziemy przekonani o sile naszej zagrywki będziemy w stanie zawalczyć w tym meczu o zwycięstwo. I tak zrobiliśmy, poprawiliśmy się w tym elemencie, na boisku pojawił się Markus, który rozegrał fantastyczny mecz i ogromnie nam pomógł. Andrea jest świetnym trenerem, niezwykle doświadczonym, chce nauczyć nas jak staje się zwycięzcami, a my powoli zaczynami rozmieć, co ma nam do przekazania. Jestem bardzo szczęśliwy i wdzięczny, że mam możliwość pracy z nim.

 

 

Rozmawiała: Joanna Kosińska 

Fot. Paula Orszak 

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Joanna Kosińska

Joanna Kosińska

Studentka administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim, której największą pasją jest sport. Miłością do siatkówki zarażona przez tatę, który jakieś 15 lat temu ulubione dobranocki w telewizji przełączał na plusligowe spotkania ;)

Dodaj komentarz