#LottoEuroVolley2017: Niemcy zagrają w finale!

 

Pierwszy mecz półfinałowy zakończył się sukcesem Niemców, którzy pokonali Serbów po rozegraniu pięciu setów. W finale ME 2017 podopieczni trenera Gianiego zmierzą się ze zwycięzcami drugiego półfinału, w którym zagrają Rosjanie i Belgowie.

Początek pojedynku serbsko-niemieckiego był wyrównany. Na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktową przewagą schodzili Serbowie. Po powrocie na boisko zaczęli umacniać się na prowadzeniu (12:8) i na kolejnej regulaminowej przerwie mieli już aż sześć punktów więcej. W serbskich szeregach "pierwsze skrzypce" grał Uros Kovacević, a po drugiej stronie siatki wyróżniał się Tobias Krick. W kluczowym momencie zaczęli dominować Niemcy, którzy zdołali zmiejszyć przewagę do minimum (20:19), a nawet doprowadzić do remisu (22:22). Końcówka była zacięta, ale ostatecznie premierowa odsłona meczu półfinałowego padła łupem podopiecznych trenera Nikoli Grbicia (26:24). Drugiego seta nieco lepiej rozpoczęli siatkarze z Bałkanów (8:5). Georg Grozer, który słabo zaprezentował się w poprzedniej partii, wciąż nie potrafił przełamać swojej niemocy w ataku. W połowie drugiego aktu reprezentacja Niemiec zdołała odrobić straty (12:11), ale cztery kolejne akcje zakończyły się sukcesem Serbów. Nasi zachodni sąsiedzi zaczęli popełniać coraz więcej błędów i w zasadzie nie mieli nic do powiedzenia w drugiej części tej odsłony (25:15). Reprezentacja Serbii poszła za ciosem i bardzo dobrze weszła w trzecią partię (3:1, 6:3). Jednak Niemcy, którzy nie mieli nic do stracenia, zdołali przejąć inicjatywę (8:9). W polu serwisowym znakomicie spisywał się Lukas Kampa. Świetne zagrywki rozgrywającego przyczyniły się do tego, iż na drugiej przerwie technicznej reprezentacja Niemiec miała sześciopunktową nadwyżkę. Siatkarze prowadzeni przez trenera Grbicia szybko zabrali się za odrabianie strat (15:18), ale Niemcy jeszcze szybciej zdołali odbudować swoją przewagę (15:21). Podopieczni Gianiego byli konsekwentni w swoich boiskowych poczynaniach i wygrali trzeciego seta (18:25). Początek czwartego aktu należał do naszych zachodnich sąsiadów (2:5). Serbski szkoleniowiec błyskawicznie poprosił o czas dla swojego zespołu. Po powrocie pod siatkę Serbowie zdołali doprowadzić do remisu (5:5). Zarówno na pierwszej, jak i na drugiej przerwie technicznej jedno "oczko" więcej mieli reprezentanci Niemiec. Odsłona zaczęła przebiegać w formie wyrównanej walki punkt za punkt. Finalnie więcej zimnej krwi zachowali Niemcy (25:27), którzy tym samym doprowadzili do tie-breaka. Piąty set był niezwykle emocjonujący. Przy zmianie stron jeden punkt przewagi mieli podopieczni trenera Gianiego. Później na dwupunktowe prowadzenie zdołali wyjść siatkarze z Bałkanów (10:8), ale po chwili na tablicy wyników pojawił się remis (10:10). Ostatecznie tie-break (13:15) i cały mecz zakończył się zwycięstwem reprezentacji Niemiec.

Serbia – Niemcy 2:3 (26:24, 25:15, 18:25, 25:27,13:15)

Składy: 
Serbia: Kovacević, Petrić, Jovović, Luburić, Podrascanin, Lisinac, Majstorović (L) oraz Okolić, Katić, Skundrić, Stanković, Buculjević, Atanasijević
Niemcy: Fromm, Kaliberda, Andrei, Grozer, Kampa, Krick, Zenger (L) oraz Schoot, Böhme, Hirsch, Zimmermann

źródło: informacja własna / fot. CEV

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Ewa Cieślar

Ewa Cieślar

Pochodzę z Ustronia, ale aktualnie mieszkam w Krakowie, gdzie studiuję. Moją największą pasją jest sport. Staram się prowadzić aktywny tryb życia. Jestem uzależniona od oglądania sportowych zmagań i kibicowania. Moja miłość do siatkówki trwa już ponad dekadę. Nie mam wątpliwości co do tego, że to właśnie siatkówka jest moją ulubioną dyscypliną sportową. Niestety gram w nią tylko amatorsko. W redakcji VOLLEYWORLD zajmuję się m.in. pisaniem artykułów i rekrutowaniem nowych współpracowników.

Dodaj komentarz