#LigaMistrzów: Trefl Gdańsk w ćwierćfinale! Zwycięstwo ZAKSY, kolejny przegrany tie-break bełchatowian

 

W 5. kolejce Ligi Mistrzów nie zabrakło emocji z udziałem polskich zespołów. Jednym z pojedynków było starcie dwóch klubów z plusligi, Trefla Gdańsk i PGE Skry Bełchatów. Natomiast ZAKSA Kędzierzyn-Koźle udała się do Czech, gdzie zdobyła trzy cenne punkty. Zobaczcie jak przebiegały te spotkania.

ŁATWE ZWYCIĘSTWO W CZECHACH

Inauguracyjny set meczu w Karlovych Varach pokazał, że wicemistrz Polski bardzo dobrze czuje się na tym boisku. Kędzierzynianie szybko wypracowali sobie kilkupunktową przewagę (14:8), którą utrzymywali przez cały set. Gospodarze nie potrafili zatrzymać rywala, choć w końcówce pierwszej partii wykorzystali rozluźnienie ZAKSY i odrobili kilka oczek. Na nic się to jednak nie zdało i klub z Polski wygrał 25:19.

W drugiej partii gospodarze poprawili swoją grę, a w ich szeregach wyróżniał się Łukasz Wiese. Czeski zespół prowadził z ZAKSĄ 11:9. Pomi o urośnięcia przewagi rywala do trzech punktów, kędzierzynianie odrobili całość strat i uzyskali przewagę 16:15. Choć wydawało się, że drużyna z Karlovych Varów straci kolejne punkty, to jednak tak się nie stało i w decydującej części tej odsłony na tablicy wyników znów widniał remis (21:21). Wicemistrzowie Polski nie pozwolili jednak sobie na stratę seta i zakończyli go na swoją korzyść 25:23.

W trzeciej partii przyjezdni od pierwszych akcji budowali swoją przewagę. Bardzo szybko uzyskali bezpieczne prowadzenie, które dało im komfort gry (14:8). Wydawało się, że gospodarze byli już pogodzeni z porażką, kiedy nie potrafili odrobić nawet kilka "oczek". Ostatecznie ZAKSA bardzo pewnie zakończyła tego seta i zdobyła trzy punkty w całym spotkaniu (25:18).

ČEZ Karlovarsko – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (19:25, 23:25, 18:25)

Składy zespołów:
CEZ Karlovarsko: Patocka, Zmrhal, Van Haarlem, Beer, Vasina, Rejlek, Pfeffer (libero) oraz Dzavoronok, Penrose, Wiese
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Shaw, Toniutti, Wiśniewski, Bieniek, Śliwka, Szymura, Zatorski (libero) oraz Stępień, Koppers, Kalembka

 

DECYDUJĄCY TIE-BREAK W GDAŃSKU

Bardzo dobrze mecz rozpoczęli gospodarze z Gdańska, którzy prowadzili 6:2. Bełchatowianie poprawili jednak swoją skuteczność i odrobili straty. Trefl Gdańsk ponownie uzyskał prowadzenie (17:13), ale nie zdało się to na wiele kiedy w końcówce mistrzowie Polski zbliżyli się na jedno "oczko" (23:22). Ostatecznie jednak to gospodarze zapisali inauguracyjnego seta na swoją korzyść (25:22).

W drugiej odsłonie ponownie lepiej prezentowali się miejscowi (13:10). Brak kilku zawodników w szeregach bełchatowian, dawał się mocno we znaki, zespół tracił do rywala coraz więcej punktów (16:10). Choć w końcówce drugiej partii gdańszczanie wygrywali już ośmioma "oczkami", to seria skutcznych zagrywek Renee Teppana sprawiła, że Skra zniwelowała swoją stratę i doprowadziła do remisu (23:23). O zwycięstwie w tej partii musiała zadecydować gra na przewagi, w której górą był zespół Trefla Gdańsk (28:26).

W trzecim secie "odrodzili" się bełchatowianie, którzy uzyskali prowadzenie przy stanie 6:5. Od tego momentu grali coraz lepiej i budowali swoją przewagę (15:11). Gdańszczanie nie zamierzali jednak złożyć broni i "złapali" kontakt z przeciwnikiem (14:15). Mistrzowie Polski nie pozwolili przeciwnikom na doprowadzenie do remisu i szybko powrócili do kilkupunktowego prowadzenia (20:16). Ta partia padła łupem Skry, która przedłużyła rywalizację w Gdańsku (25:21).

Choć początek czwartego seta należał do gospodarzy (6:3), to jednak PGE Skra szybko odrobiła straty i rozpoczęła passę bardzo skutecznych akcji. Mistrzom Polski wychodziło wszystko, co z kolei nie można było powiedzieć o gospodarzach meczu (18:12). Bełchatowianie pewnie zagrali w końcowej części seta i zwyciężyli 25:18.

Tie-break od początku rozgrywał się po myśli gdańszczan (2:0). Dobrą passę przerwał Milan Katić, który doprowadził do remisu. Następnie zespoły przez dłuższy czas walczyły punkt za punkt (9:9). Jako pierwsi piłkę meczową mieli bełchatowianie, jednak jej nie wykorzystali i o zwycięstwie musiała zadecydować gra na przewagi (14:14). Wygrana ostatecznie padła łupem gospodarzy i tym samym gdańszczanie zdobyli awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów (16:14).

Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 3:2 (25:22, 28:26, 21:25, 18:25, 16:14)

Składy zespołów:
Trefl Gdańsk: Nowakowski, Janusz, Niemiec, Mijailović, Muzaj, Schott, Olenderek (libero) oraz Jakubiszak, Hebda, Kozłowski i Sasak
PGE Skra Bełchatów: Teppan, Kłos, Kochanowski, Katić, Łomacz, Orczyk, Piechocki (libero) oraz Węgrzyn i Milczarek

źródło: informacja własna
fot. Natalia Miłek (VOLLEYWORLD)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Agnieszka Sikora

Agnieszka Sikora

Zakochana w siatkówce - kibicowanie jest dla mnie jak powietrze, nie potrafię bez tego żyć. Początkująca dziennikarka lubująca się we włoskiej kuchni. Studentka pedagogiki zafascynowana podróżami, marząca o zobaczeniu Hiszpanii i Włoch.