Klubowe Mistrzostwa Świata – znamy półfinalistów

tumblr_nvdx0v4nzp1uqqhy8o1_250

Zakończyła się faza grupowa XI edycji Klubowych Mistrzostw Świata. W walce o tytuł pozostały tylko cztery najlepsze drużyny, a wśród nich znalazł się reprezentujący europejską siatkówkę Zenit Kazań. Faworyci nie zawiedli i już dziś stoczą walkę o wielki finał.

 

 

 

Słoneczne Betim po raz trzeci z rzędu gości u siebie najlepsze kluby siatkarskie globu. Pierwszy raz od dwudziestu sześciu lat, arena goszcząca Klubowe Mistrzostwa Świata przywitała nie osiem, a sześć drużyn walczących o kolejne w tym roku światowe trofeum. Poza zwycięzcą tegorocznej Ligi Mistrzów, Zenitem Kazań, w turnieju wzięli udział jego gospodarze – Sada Cruzeiro, oraz kluby reprezentujące kolejno Azję, Amerykę Południową, Afrykę i organizację NORCEA – Paykan Teheran, UPCN San Juan, Al-Ahly Kair i Capitanes de Arecibo.

Prócz ograniczenia liczby uczestników, do czego przyczyniła się rezygnacja z przyznawania dzikich kart, w porównaniu z ubiegłorocznymi edycjami nie wprowadzono żadnych znaczących zmian. System rozgrywek pozostał ten sam – zespoły zostały podzielone na dwie grupy i awans do fazy finałowej uzyskały dwie najlepsze drużyny z każdej grupy, tworząc pary półfinałowe.

Faza grupowa

Jako pierwsze awans do półfinałów wywalczyły zespoły z grupy A, faworyci z Kazania oraz zwycięzcy IX edycji tego turnieju – siatkarze Sada Cruzeiro. Rozegrany wcześniej przez oba zespoły mecz bez zastanowienia zasługuje na miano najciekawszego spotkania fazy grupowej, który zakończył się wynikiem 3:1 dla podopiecznych Władimira Alekny. Najwięcej problemów jego drużynie przysporzyli atakujący Wallace i kubański przyjmujący Joandry Leal, co zdało się jednak nie zrobić większego wrażenia na Wilfredo Leónie, który nie zawodził w żadnym elemencie gry i był najlepiej punktującym zawodnikiem meczu.

Kolejnym rywalem w grupie Michajłowa i spółki był portorykański klub Capitanes de Arecibo, który wcześniej został rozbity przez Sada Cruzeiro w trzech szybkich setach. Kazań tym razem zakończył spotkanie bez straty seta, jednak nie był to jednostronny mecz, na jaki mógłby wskazywać wynik. Na szczególne słowa uznania zasłużył  Ezequiel Cruz Lozanda. Portorykańczyk bez kompleksów atakował na stronę rywali, gromadząc przy tym największą ilość zdobytych punktów. Nie wystarczyło to jednak na dobrze zorganizowany w każdej części boiska Zenit, który mimo większej ilości popełnianych błędów, tylko raz pozwolił na przekroczenie rywalowi liczby dwudziestu punktów w secie.

 

Wyniki, grupa A:

Sada Cruzeiro Volei – Capitanes de Arecibo 3:0 (25:13, 25:18, 25:20)

Zenit Kazań – Sada Cruzeiro Volei 3:1 (25:20, 25:18, 19:25, 25:20)

Zenit Kazań – Capitanes de Arecibo 3:0 (25:19, 25:20, 25:16)

 

W grupie B znalazł się tylko jeden niekwestionowany lider – Paykan Teheran, które oba mecze grupowe zakończył wynikiem 3:0 na korzyść własną. W ostatnim spotkaniu, mającym rozstrzygnąć losy grupy, siatkarze prowadzeni przez Peymana Akbariego spotkali na swej drodze przeszkodę w postaci doświadczonego przyjmującego, Todora Aleksiewa. Był najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu z Argentyny. Jeden jasny punkt po stronie przeciwnika nie przeciążył jednak szalki na stronę UPCN San Juan i tym samym Amir Ghafour oraz jego irańscy koledzy zakończyli fazę grupową z czystym kontem.

Plasująca się finalnie na ostatnim miejscu w grupie drużyna z Kairu nie sprawiła swoim rywalom większych problemów. Zarówno Paykan Teheran jak i UPCN San Juan poprzez skuteczną grę na skrzydłach oraz w bloku pokazali siatkarzom z Afryki, nad jakimi elementami gry powinni popracować.

 

Wyniki, grupa B:

Paykan Teheran – Al-Ahly Kair 3:0 (25:19, 25:20, 25:15)

UPCN San Juan – Al-Ahly Kair 3:0 (25:23, 25:16, 25:21)

Paykan Teheran – UPCN San Juan 3:0 (25:22, 25:22, 25:22)

 

Pary półfinałowe:

Paykan Teheran – Sada Cruzeiro

Zenit Kazań – UPCN San Juan

 

 

Źródło: http://clubworldchampionships.2015.men.fivb.com/opracowanie własne

 

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Karolina Siemińska

Karolina Siemińska

Studiuję dietetykę w Bydgoszczy i moim celem jest połączenie zawodu z pasją - czyli ze sportem, do którego miłością zaraził mnie tata. Przez wiele lat uprawiałam kilka dyscyplin z siatkówką włącznie, jednak obecnie wolę śledzić poczynania innych ;)

Dodaj komentarz