Dawid Konarski: W ostatnim czasie gramy coraz lepiej

 

W sobotę rozpoczął się we wrocławskiej hali Orbita turniej finałowy Pucharu Polski. Pierwszego dnia rozegrano dwa spotkania półfinałowe, w których najlepszymi drużynami okazały się ZAKSA Kędzierzyn-Koźle oraz Jastrzębski Węgiel. Już dzisiaj te zespoły zmierzą się ze sobą w pojedynku finałowym o puchar turnieju.

Pierwszym z półfinałów Pucharu Polski 2019 było spotkanie wicemistrza Polski z drużyną Aluronu Virtu Warty Zawiercie. Zespół trenera Marka Lebedewa awansował do turneju finałowego po czterosetowym zwycięstwie nad Cerradem Czarnymi Radom. Dla klubu z Zawiercia było to historyczne wydarzenie, bowiem Jurajscy Rycerze nigdy wcześniej nie znaleźli się wśród czterech najlepszych drużyn Pucharu Polski. W sobotę we wrocławskiej hali Orbita lepsza okazała się jednak ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która była stawiana w roli faworyta tego spotkania. Podopieczni Marka Lebedewa zdołali wygrać tylko jedną partię w półfinałowym starciu. – Od czasu kiedy odszedłem z Zaksy i zacząłem grać w innym klubie, to za każdym razem bardzo mocno motywuję się na mecz z moim byłym zespołem. Niestety zawsze czegoś brakuje, jednak taka jest siatkówka. To są wicemistrzowie Polski i mają naprawdę bardzo fajną drużynę – powiedział atakujący zawiercian, Grzegorz Bociek. Choć ekipa Aluronu Virtu Warty Zawiercie zakończyła swoje zmagania w Pucharze Polski na półfinale, to jednak od dłuższego czasu prezentuje bardzo dobrą dyspozycję w plusligowych pojedynkach. Drużyna zajmuje aktualnie piątą pozycję w ligowej tabeli. – Nie gramy regularnie, mamy momenty w grze kiedy zdobywamy kilka punktów z rzędu, ale później przychodzi słabsza dyspozycja i tracimy wypracowane punkty. Jesteśmy młodym zespołem, ale ja nie chcę się usprawiedliwiać, na pewno stać nas na więcej – dodał zawodnik klubu z Zawiercia.

W drugim półfinałowym starciu naprzeciwko siatki stanęli siatkarze Jastrzębskiego Węgla i ONICO Warszawa. Choć pierwsze akcje meczu zapowiadały wyrównane spotkanie, to jednak tego dnia podopieczni trenera Roberto Santilliego zaprezentowali znacznie lepszą dyspozycję. Jastrzębianie awansowali do ścisłego finału po rozegraniu trzech partii, a ich głównym atutem w tym meczu była zagrywka, która sprawiała wiele problemów przeciwnikowi. – Bardzo dobrze zagraliśmy dzisiaj zagrywką, popełniliśmy również błędy w tym elemencie, ale pozostałe zagrywki odrzucały rywala od siatki, dzięki czemu lepiej grało nam się w bloku. Tak powinniśmy grać, nawet jeśli ryzykując przytrafią się błędy. Bardzo się cieszymy, w ostatnim czasie gramy coraz lepiej, coraz równiej, ale to jest na razie mały krok, ponieważ jeśli jutro przegramy to dzisiejsza wygrana nie będzie już miała takiego znaczenia. – powiedział po spotkaniu, atakujący Jastrzębskiego Węgla, Dawid Konarski.

źródło: informacja własna
fot. Aleksandra Szecówka (VOLLEYWORLD)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Agnieszka Sikora

Agnieszka Sikora

Zakochana w siatkówce - kibicowanie jest dla mnie jak powietrze, nie potrafię bez tego żyć. Początkująca dziennikarka lubująca się we włoskiej kuchni. Studentka pedagogiki zafascynowana podróżami, marząca o zobaczeniu Hiszpanii i Włoch.