Dawid Konarski po meczu z Częstochową: Jeszcze nic nie ugraliśmy

Konar

Siatkarze AZS-u Częstochowy nie przestraszyli się lidera tabeli – ZAKSy Kędzierzyn Koźle i choć nie ugrali nawet seta, to dzielnie walczyli i stawiali opór przyjezdnym. Według Dawida Konarskiego, atakującego  kędzierzynian, mecz ten był częścią przygotowań do finału PlusLigi. – Trener zrobił kilka zmian w szóstce, żebyśmy wszyscy pograli przed finałem – powiedział siatkarz ZAKSy.

Mecz z Częstochową trener kędzierzynian postanowił rozegrać zmodyfikowaną szóstką – zrezygnował z najlepszego obecnie rozgrywającego PlusLigi – Benjamina Toniuttiego. Mimo wszystko nieobecność Francuza na parkiecie nie obniżyła poziomu gry ZAKSy – Chcieliśmy wyjść w trochę zmienionym składzie. Trener zrobił kilka zmian w szóstce, żebyśmy wszyscy pograli przed finałem. Myślę, że to było dla nas bardzo istotne. Cieszymy się ze zwycięstwa – skomentował decyzję de Giorgiego Dawid Konarski. Kędzierzynianie pierwszego seta wygrali zdecydowanie, ogrywając przeciwników 25:14. W dwóch kolejnych partiach gra nieco się wyrównała, jednak w obu ostatecznie górą byli przyjezdni. – Faktycznie pierwszego seta wygraliśmy gładko, później ilość błędów zdecydowała. Wpadliśmy kilka razy w siatkę, zepsuliśmy bezpośrednio ataki i drugi set był wyrównany. AZS poprawił trochę swoją grę, ale na szczęście końcówkę wygraliśmy. Trzeci set odbył się bez większej historii. Na początku zdobyliśmy trzy punkty przewagi, które dowieźliśmy do końca – przyznał atakujący.

Tegoroczny finał PlusLigi będzie wyjątkowy, bowiem po raz pierwszy zostanie rozegrany od razu po fazie zasadniczej. Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle są już pewni miejsca w walce o złoto. Obecnie, zacięta walka o finał toczy się między Skrą a ResoviąZasady były ustalone dużo wcześniej i każdy je znał. My się cieszymy, że udało nam się zrobić to, co sobie założyliśmy. Jesteśmy w finale na parę kolejek przed nim i teraz mamy czas, żeby trochę się podleczyć i przygotować fizycznie pod te mecze. Zostały nam jeszcze dwa spotkania w lidze, które na pewno zagramy też na 100%, będziemy chcieli je wygrać – powiedział Konarski.Druga drużyna, która dostanie się do finału, na pewno będzie się cieszyć i poczuje ulgę, bo cały czas czuje oddech trzeciego zespołu. Jednak my będziemy przygotowani, żeby stoczyć nawet pięć ciężkich spotkań w finale. Zobaczymy, kto z tego wyjdzie zwycięsko – dodał siatkarz.

Kędzierzynianie w trwającym sezonie pozostawili rywali daleko w tyle. Po dwudziestu czterech kolejkach mają nad kolejną drużyną w tabeli, miażdżącą przewagę 11 punktów i spokojnie czekają na to, kto będzie ich rywalem w finale PlusLigi. Co sprawiło, że siatkarze ZAKSy tak zdominowali rozgrywki? – Myślę, że po prostu nie przydarzyły nam się większe wahnięcia. Cały czas graliśmy równo, stabilnie. Wygrywaliśmy wszystkie mecze, nie traciliśmy punktów z teoretycznie słabszymi rywalami. Taka równa, stabilna gra, jeżeli coś się paliło, to wchodzili zmiennicy, robili dobrą robotę i tak wyszło. My się z tego bardzo cieszymy, bo ciężko pracowaliśmy na treningach, żeby to pierwsze miejsce zająć. Fajnie też, że w tym sezonie jest to od razu nagrodzone awansem do finału, ale jeszcze nic nie ugraliśmy, będziemy dopiero walczyć o ten złoty medal – zakończył atakujący ZAKSy Kędzierzyn-Koźle.

 

źródło : siatka.org

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Katarzyna Gałązkiewicz

Katarzyna Gałązkiewicz

Pochodzę z Warszawy, jestem studentką 3 roku polonistyki na UW. Siatkówka jest moją pasją od 9 lat. Przez 4 lata byłam rozgrywającą w jednym ze stołecznych klubów,jednak z gry wykluczyła mnie kontuzja oraz skromne warunki fizyczne ;) Poza siatkówką uwielbiam literaturę, sztukę i modę. Kocham podróże i Włochy. Swoją przyszłość chciałabym związać z dziennikarstwem sportowym.

Dodaj komentarz