Dawid Konarski : Drugie miejsce w Lidze Mistrzów bralibyśmy w ciemno

Konar    Z Mistrzem Świata – Dawidem Konarskim, tuż po dekoracji w Max Schmeling Halle rozmawialiśmy o srebrnym medalu Ligi Mistrzów, zwycięstwie nad PGE Skrą Bełchatów i najbliższych planach Asseco Resovii Rzeszów. Zapraszamy do lektury!

 

Dawid, przede wszystkim ogromne gratulacje – pierwsze Final Four i od razu wielki sukces, bo mam nadzieję, że właśnie tak traktujecie ten srebrny medal a nie jako „tylko drugie miejsce” choć byliście o krok od zwycięstwa?

Dzisiejszy dzień u każdego sportowca który przegrywa nie wywoła od razu na ustach uśmiechu ale jak ochłoniemy to wiadomo, że w Rzeszowie będą nas witać z otwartymi ramionami i sami będziemy się bardzo cieszyć, bo drugie miejsce w Lidze Mistrzów bralibyśmy w ciemno, gdyby ktoś proponował nam to przed sezonem. Dzisiaj trochę zabrakło – to był ciężki mecz, przegrywaliśmy zawsze tymi dwoma, trzema punktami ale Kazań świetną zagrywką zdecydował, że po prostu przechylili tę szalę na swoją korzyść, bo mieliśmy parę punktów przewagi w trzecim secie ale oni te straty punkcik po punkcie odrabiali i w końcówce wyszli na prowadzenie i nie wypuścili już tego meczu. Dzisiaj byli lepszą drużyną, zasłużenie wygrali a my się cieszymy ze srebrnego medalu

Wracając do naszej rodzimej rywalizacji – czy wczorajsze zwycięstwo nad PGE Skrą Bełchatów wzmocniło Wasze morale przed finałem Plus Ligi? Co prawda Bełchatowianie nie wywalczyli jeszcze finałowej kwalifikacji, ale zakładając że to właśnie z nimi spotkacie się w ostatecznych rozgrywkach, czy to zwycięstwo dodało Wam pewności siebie, czy Ligę Mistrzów i Plus Ligę postrzegacie jako dwie oddzielne kwestie i nie rozważacie tego w takich kategoriach?

Musimy poczekać z kim będziemy grali, może ze Skrą się już w tym sezonie nie zobaczymy, także nie ma co wybiegać do przodu. Nasza pewność siebie jest dosyć wysoka i myślę, że ten mecz niczego nie zmienił. Wczoraj zagraliśmy dobre, równe spotkanie – wygraliśmy w trzech setach z Bełchatowem, co na pewno było ważnym zwycięstwem ale teraz to już jest historia – zapominamy, bo rozgrywki Plus Ligi będą się toczyły do trzech zwycięstw także tam jedno zwycięstwo nic nie da a tutaj jedno zwycięstwo premiowało – finał albo zwycięstwo Ligi Mistrzów, także to będzie zupełnie coś innego ale na pewno będziemy czuć się pewnie. Teraz będziemy się do tego przygotowywać, potrenujemy i będziemy szli walczyć o Mistrzostwo Polski

A jakie są plany na najbliższe dni – wracacie do Rzeszowa i odpoczywacie czy od razu zaczynacie od ciężkich treningów? Finał Plus Ligi tuż tuż ale z pewnością zasługujecie na kilka dni wolnego 

Nie znam jeszcze planów –  trener nie chciał ich przedstawiać, żebyśmy skupili się na tym turnieju. Myślę, że będzie jakieś dwa, trzy dni wolego bo jednak nie ma co od razu trenować, trenować i trenować, także chwilę odpoczniemy  co się pewnie przyda. Dzisiaj trochę poświętujemy a później zaczynamy ciężką pracę i walczymy dalej.

 

Dziękuję za rozmowę 

Reosvia

Z Dawidem Konarskim rozmawiała Ewelina Bzducha

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Ewelina Bzducha

Ewelina Bzducha

Studentka V roku prawa, absolwentka szkoły aktorskiej i szkoły muzycznej - wciąż wierzę, że kariera na Broadway'u stoi przede mną otworem ;) Moją największą pasją zaraz obok siatkówki jest taniec. Na co dzień, jeśli akurat nie przeglądam statystyk z ostatniego meczu, pracuję w międzynarodowej kancelarii prawniczej.