Chłopaki lubią złoto: podsumowanie występów Polaków podczas MŚ Kadetów 2015

polskaMłodzi adepci siatkówki postanowili iść tropem swoich starszych kolegów. Podopieczni Sebastiana Pawlika nie dość, że wygrali swoją grupę, to jeszcze zawojowali dalszą część turnieju, ostatecznie plasując się na najwyższym stopniu podium.

Wszystko zaczyna się od wyszkolenia młodych siatkarzy, którzy w przyszłości mogą stanowić o sile seniorskiej reprezentacji. I choć przed nimi jeszcze trochę czasu do gry w najbardziej popularnym zespole męskiej siatkówki, to już teraz napawają optymizmem na kolejne lata.

W pierwszym etapie turnieju biało – czerwoni zmierzyli się z krajami, które od lat należą do światowej czołówki. Mowa tutaj oczywiście o ekipach Bułgarii, Iranu. Nie można także zapomnieć o nieco egzotycznych, siatkarskich ekipach z Chile czy Tajwanu. I choć na papierze zawsze wszystko wygląda doskonale, to i tak zakończyło się także w rzeczywistości. Młodzi zawodnicy nie rozegrali ani jednego spotkania, które zakończyłoby się w tie – breaku, bowiem do zwycięstw potrzebowali trzech bądź czterech setów. Wygrane pojedynki bez straconych punktów dały im pozycję lidera po pierwszej części Mistrzostw Świata kadetów.

Wyniki:

Polska – Bułgaria 3:1 (25:18, 23:25, 25:23, 25:22)

Iran – Polska 1:3 (25:20, 24:26, 18:25, 15:25)

Polska – Chile 3:0 (25:14, 25:19, 25:23)

Polska – Tajwan 3:0 (25:21, 25:20, 25:17)

Drugi etap rozgrywek także może zachwycać. Zawodnicy Sebastiana Pawlika najpierw zmierzyli się z Japończykami, a celem tego pojedynku był awans do dalszej rundy – ćwierćfinałów. I ponownie siatkarze z kraju nad Wisłą potrzebowali czterech setów, w których wygrali znaczącą przewagą, by znaleźć się w gronie najlepszej ósemki. Potem przyszedł czas na pojedynek z Chińczykami – i krótko mówiąc, kolejna azjatycka ekipa musiała pożegnać się z turniejem. W półfinale polska reprezentacja ponownie stanęła naprzeciw znanej drużynie z pierwszej fazy – Iranowi. I choć polsko – irańskie pojedynki budzą wiele emocji, to właśnie emocjom nie dali się ponieść młodzi zawodnicy. Zapewne drużyna z Bliskiego Wschodu chciała odgryźć się Polakom, jednak i tym razem musieli ponieść gorzki smak porażki, tym samym awansując do małego finału. Ostatni mecz był tym najważniejszym. Młodzi reprezentanci naszego kraju zmierzyli się w nim z Argentyńczykami. Sąsiadów Argentyny Polacy ograli bez problemu i chyba zaplanowali dla swoich fanów horror na pożegnanie. Bo jakże inaczej określić pięciosetowy pojedynek w finale, doprowadzić do zawału wszystkich oglądających i śledzących spotkanie? Takie rzeczy potrafią tylko biało – czerwoni. Na sam koniec mogę dodać jedno: biało – czerwone to barwy niezwyciężone (niepokonane)! Tak można ująć to, co działo się w ostatnich dniach.

Wyniki:

Polska – Japonia 3:1 (20:25, 25:15, 25:11, 25:13)

Chiny – Polska 0:3 (19:25, 17:25, 22:25)

Iran – Polska 1:3 (25:18, 21:25, 20:25, 22:25)

Polska – Argentyna 3:2 (22:25, 25:23, 28:30, 25:18, 15:7)

Źródło: inf. własna / fivb.com

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Agnieszka Kaźmierska

Agnieszka Kaźmierska

Agnieszka - korespondentka z Trójmiasta, a wcześniej z ziemi lubuskiej. Zakochana w siatkówce od przeszło ośmiu lat, a od pięciu w szczęśliwym "związku" z fotografią. Gdy nie piszę newsów, spędzam czas na uczelni, poszerzając swoją wiedzę na temat języków niemieckiego i rosyjskiego. Spotkać mnie można również podczas imprez biegowych i sportowych.