#ChallengeKamy #1

 

Nowy rok to czas na nowe wyzwania, również te redakcyjne. Zapraszam na pierwszą odsłonę cyklu w którym opisuję wydarzenia ze świata siatkówki. 


Giba (i inni) charytatywnie

Jako, że ma być to mój siatkarski świat nie mogę się powstrzymać, by nie napisać o człowieku dzięki któremu siatkówka znalazła się w moim życiu. Tym razem słynny Brazylijczyk wsparł największą bodaj akcję charytatywną na świecie, czyli WOŚP Jurka Owsiaka, przekazując na jej rzecz podpisaną koszulkę z kampanii reklamowej polskiej firmy Bio-Gen. Przyznam szczerze, że gdybym była w posiadaniu znacznej gotówki sama bym ją licytowała. Brawo Giba, oby koszulka uzyskała dobrą cenę, dzięki czemu dzieci w Polsce będzie można leczyć nowoczesnym sprzętem. Nie jest to jedyny siatkarz, który oddał coś na licytację. Są autografy, piłki czy koszulki. Mnóstwo tego, co dla zawodników jest drobiazgiem, a dla kibiców prawdziwą gratką. Znalazłam nawet medal z ubiegłego sezonu Plusligi.  Licytacje potrwają do 14 lutego. 

Liga Mistrzów, czyli niespodzianki miłe (w większości)

Miniony tydzień to również starcia siatkarskiej Ligi Mistrzów. Muszę powiedzieć uczciwie – wygrana ZAKSY Kędzierzyn-Koźle mnie nie zaskoczyła, bowiem ta drużyna idzie jak taran zarówno przez rozgrywki w elitarnym gronie światowych potęg takich jak Trentino czy Zenit jak i na krajowych boiskach. Zastanawia mnie natomiast fenomen z Portoryko – Maurice Torres. Skąd w krajach takich jak wspomniane Portoryko, które nie oszukujmy się – zbyt wiele jako zespoły na arenie międzynarodowej nie osiągnęły, biorą się takie gwiazdy – nie mam pojęcia. Ale pozostaje faktem, że jest na co patrzeć. 
Nasze kluby mają "szczęście" do ekip z Rosji. PGE Skra Bełchatów trafiła na Lokomotiv Nowosybirsk (przegrała i w sumie chyba nikogo to nie dziwi), natomiast sensacją bez wątpienia pozostaje wygrana belchatowian z Dynamo Moskwa na terenie rywala. W dodatku to Dynamo doprowadziło do remisu!.
Najgorzej trafiła ekipa z Jastrzębia-Zdroju, bowiem Zenit Kazań to najbardziej utytułowany klub jaki znam. Niedługo będą chyba tylko liczyć kolejne puchary. Być może pocieszeniem dla żeńskiej części kibiców siatkówki jest obecność w tej drużynie Matta Andersona. Nawet moja przyjaciółka nie będąca fanką siatkówki jest nim zachwycona.
W szeregach Polaków na pewno wyróżnili się Marcin Ernastowicz i Karol Gdowski, grający za kontuzjowanego Jakuba Popiwczaka.
Pozostaje mieć nadzieję, że nowy trener kadry, kimkolwiek będzie, pozwoli się wykazać młodym zawodnikom, bo w końcu Winiarski czy Zagumny też kiedyś zaczynali. 

Pożegnania z reprezentacją albo i nie

Tym co niedawno zwróciło moją uwagę była informacja o pożegnaniu Michała Winiarskiego przez fundację Aleja Gwiazd Siatkówki. Nie powiem – zapaliłam się do tego pomysłu jak wtedy, gdy w 2016 zobaczyłam listę osób, uczestniczących w pożegnaniu Pawła Zagumnego. Ba, wyobrażałam sobie zlot gwiazd i ponowne spotkanie z moimi ulubieńcami. Aż tu nagle sam "Winiar" stwierdził, że on już pożegnanie miał w Łodzi i krótko mówiąc nie widzi sensu organizowania tej całej fety. Nie zacytuję, co wtedy powiedziałam. Tak, czy inaczej – 19 maja Mecz Gwiazd jest zaplanowany i mam zamiar się tam zameldować. 

XVI Memoriał Wagnera i spełnienie marzeń sprzed dekady

Spieszę wyjaśnić w czym rzecz. Mianowicie udział w tej imprezie ma wziąć reprezentacja Francji na której mecz chcę pojechać od okrągłych dziesięciu lat. Francuzów nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Wicemistrzowie Europy 2009, zwycięzcy Ligi Światowej i czwarta drużyna ostatnich Mistrzostw Świata. I zdecydowanie moja ulubiona zagraniczna ekipa. Oprócz Trójkolorowych i Polaków, na najbardziej prestiżowym turnieju towarzyskim w siatkówce w naszym kraju zobaczymy, podobnie jak w zeszłym roku, Rosjan. Czwartego uczestnika Memorialu oraz miasto, które będzie gościć siatkarzy, mamy poznać wkrótce. Mam tylko nadzieję, że będzie to miejsce dostępne dla mnie.  

#TeamHeynen, czyli ciąg dalszy spekulacji na temat nowego trenera

Kiedy co drugi dzień czytasz odcinek telenoweli pod tytułem "Kto po De Giorgim?" zastanawiasz się, jak długo może to jeszcze potrwać. Serio nie jestem w stanie zrozumieć jak to możliwe, że działacze tak długo debatują nad tym tematem. Przecież we wrześniu mamy bronić tytułu Mistrza Świata, a my… nie mamy nawet trenera. Przypomnę tylko, że sezon reprezentacyjny zaczyna się w maju. No cóż, pozostaje czekać na decyzję PZPS, która według ostatnich informacji ma zapaść 7 lutego. 

Puchar Polski czyli coroczna rywalizacja w Hali Stulecia. 

Już w weekend odbędą się decydujące mecze Pucharu Polski. Mam do Wrocławia czterdzieści kilometrów i chciałam się tam wybrać ale musiałam zmodyfikować plany, ponieważ moja niezawodna ekipa nie może mi towarzyszyć. Pozostaje telewizor i relacje mojej przyjaciółki Anity. Lokalny patriotyzm i serce mówią #GoZAKSA. Od razu zapraszam na podsumowanie tych wydarzeń w kolejnym felietonie. 

Kładę wykładziny – najbardziej zdumiewająca rzecz jaką ostatnio przeczytałam. 

Chyba wszyscy kibice siatkówki w Polsce kojarzą nazwisko Clayton Stanley. Jeden z najbardziej znanych amerykańskich siatkarzy po zakończeniu sportowej kariery zajął się kładzeniem wykładzin i podłóg w ramach rodzinnej firmy. Przez chwilę się śmiałam, potem natomiast pomyślałam co bym zrobiła gdyby osoba, którą oglądałam przez lata w telewizji, miała mi kłaść parkiet. Patrząc na to jak potoczyły się losy znanych sportowców na emeryturze dochodzę do wniosku, że większość wiąże swoje życie z dyscypliną niegdyś uprawianą zawodowo. Część jako komentatorzy inni jako eksperci telewizyjni jescze inni otwierają szkółki siatkarskie, albo zostają trenerami. 

USA z profesjonalną ligą siatkówki?

Wydaje mi się że to temat wart poruszenia, ponieważ niemal każdy fan siatkówki zastanawiał się jak to jest, że kraj, w którym nie ma rozgrywek ligowych, ma tak świetnych zawodników. Wynika to po prostu z systemu szkolenia na Uniwersytetach. Taki szkolny trener jest często tym, który dostrzega talenty i poprzez stanowe mistrzostwa poszczególni gracze dostają się do kadry. Tym niemniej warto zauważyć, że Amerykanie grają w świetnych europejskiej klubach w Rosji, czy Włoszech. Ponadto dowiedziałam się, że za oceanem powstaje nowy program szkolenia młodzieży, którego twarzą został Matthew Anderson.

ONICO Warszawa dogoniła wicelidera 

Dziewiąte zwycięstwo z rzędu odnieśli siatkarze Stefana Antigi. Siatkarze ze stolicy pokonali po emocjonującej końcówce GKS Katowice. Dzięki triumfowi w tym meczu warszawski team niemal zrównał się punktami z PGE Skrą Bełchatów (punkt różnicy między zespołami). Szczególnie ciekawa pod względem sportowym była końcówka decydującego, czwartego seta w której brylował Francuz -Antoine Brizard, który mógł się cieszyć zasłużoną statuetką MVP. Według mnie stołeczny klub w tym sezonie zrobił ogromne postępy pod wodzą byłego szkoleniowca Polaków, a Bartosz Kwolek bez wątpienia pracuje na miejsce w przyszłym składzie reprezentacji. W trwającym sezonie warszawiacy prezentują równą i stabilną formę, co robi naprawdę dobre wrażenie na kibicach. Ponadto warto dodać, że ONICO Warszawa wystąpi w półfinale Pucharu Polski, gdzie zmierzy się z podopiecznymi Roberto Piazzy. Szykuje się arcyciekawa rywalizacja, którą na pewno z przyjemnością opiszę. 

Transfery, coś na co wszyscy fani siatkówki czekają z niecierpliwością.

Mówiąc szczerze nigdy nie lubiłam okresu transferowego. Głównym powodem tego stanu rzeczy jest fakt, że wielu moich ulubionych lub po prostu dobrych zawodników opuszcza polskie kluby. Z pewnych informacji mogę napisać, że kontrakty z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle przedłużyli francuski rozgrywający Benjamin Toniutti, libero Paweł Zatorski oraz środkowy Mateusz Bieniek. Dużo mówi się o potencjalnym przejściu Srećko Lisinaca do włoskiego Trentino. Serbski środkowy jest bez wątpienia gwiazdą PGE Skry Bełchatów i jego odejście z klubu byłoby poważnym osłabieniem dla wicemistrzów Polski. Kolejne informacje dotyczące transferów będę opisywała na bieżąco. 

Mistrz Polski pokonany po siedemnastu wygranych z rzędu.

Pogromcami ZAKSY zostali siatkarze Asseco Resovii Rzeszów. Jako kibic kędzierzynian jestem nieco zasmucona, natomiast wiadomo, każda passa kiedyś się kończy. Mecz obfitował w emocje jak na hit kolejki przystało. Siedziałam przed telewizorem zaciskając kciuki za lepszą sportowo ekipę. W tym czasie siatkarze z Opolszczyzny zdążyli wygrać jednego seta i przegrać trzy kolejne, ale warto dodać, że tanio skóry nie sprzedali. Najbardziej nerwowo przebiegała końcówka spotkania, bowiem nie zabrakło w niej długich wymian i wielokrotnego chellenge"u. Mimo wszystko doceniam klasę rywala, gratuluję rzeszowianom a drużynie z Kędzierzyna życzę powodzenia w nadchodzącym Pucharze Polski w ramach którego w spotkaniu półfinałowym zmierzy się z Treflem Gdańsk. 

Polska idealnym miejscem dla siatkówki. 

Taką opinię wyraził Ferdinando de Giorgi i mimo, że nie jestem wielką fanką tego szkoleniowca, tu muszę się z nim zgodzić. Choć ostatnio mam wrażenie, że sportem dominującym w naszym kraju znów staje się piłka nożna (wszystko to spowodowały wyniki naszych piłkarzy) i choć jestem w stanie pojąć te zmiany uważam, że nie warto zaniedbywać innych sportów. Zaczynam tęsknić za atmosferą święta jaka towarzyszyła meczom reprezentacji jeszcze do niedawna. Wypełnione po brzegi hale, śmiech i zabawa czynią te wydarzenia wyjątkowymi. W zeszłym sezonie wydawało mi się że spotkania na żywo ogląda coraz mniej osób. Po części pewnie dlatego, że ceny biletów są dość wysokie, po części z braku zwycięstw naszej kadry, a trzeciej przyczyny upatruję w tym, że większość tego typu imprez organizowana była w Krakowie. Może warto pomyśleć o innych miastach w których nie brak przecież kibiców? Mamy przecież zarówno ich, jak i zdolnych siatkarzy. Warto wykorzystać ten potencjał. 

Tymczasem kończę już pierwsze z wielu (mam nadzieję) podsumowań tygodnia i zapraszam na kolejne już w czwartek. 

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Kamila Zając

Kamila Zając

Zakochana w siatkówce od lat 26-letnia dziewczyna z marzeniami. Absolwentka prawa z dziennikarskimi ambicjami. Nałogowy pochłaniacz książek z poczuciem humoru. Fanka muzyki rockowej i czekolady. Miłośniczka podróży i przygód. :) Kibicuję głośno i wiernie. Oprócz miłości do naszej kadry moje serce wypełnia sympatia do reprezentacji Francji oraz Giby :)