Benjamin Toniutti: Teraz skupiamy się tylko na mistrzostwie Polski

 

Po przegranej w pierwszym meczu 1/6 finału Ligi Mistrzów w Biełgorodzie, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podejmowała rosyjski zespół na własnej hali. Rewanżowe spotkanie nie zakończyło się jednak na korzyść polskiego klubu i tym samym kędzierzynianie pożegnali się wczoraj z tegorocznymi rozgrywkami tej rangi.

Oba pojedynki mistrzów Polski z Biełgorodem Biełgorod zakończyły się takim samym wynikiem. Rosyjski zespół zwyciężył w czterech setach, a głównym elementem, który zadecydował o tej wygranej była zagrywka, często odwracająca losy poszczególnych setów. – Myślę, że w obu meczach wszystko było ok. Można było wygrać, można było też zrobić coś więcej. Jednak oba spotkania były trochę do siebie podobne. Rywale potrafili wywierać dużą presję na zagrywce, a to z kolei było dla nas dużym utrudnieniem. Myślę, że osiemnaście błędów jest bardzo dużą ilością. W ostatnim meczu była taka sama sytuacja jak dzisiaj. Mieliśmy prowadzenie dwu lub trzy punktowe, ale zespół z Rosji wrócił do gry dzięki dobrej zagrywce i wtedy właśnie po dwudziestym punkcie nastąpił ważny moment. Uważam, że próbowaliśmy „trzymać” wynik, walczyliśmy do końca i próbowaliśmy robić wszystko, ale to jest tylko gra, w której Biełgorod okazał się silniejszy – powiedział po wczorajszym meczu Benjamin Toniutti.

Rozgrywający zapewnił także, że jego zespół skupia się teraz wyłącznie na obronie mistrzostwa Polski. – Teraz myślimy o mistrzostwie Polski, ponieważ sezon jeszcze się nie skończył. Naszym głównym celem było przejście do kolejnej rundy ligi mistrzów. Zrobiliśmy ku temu wszystko, ponieważ zakończyliśmy fazę grupową na pierwszym miejscu. Z kolei po wygraniu grupy chcieliśmy oczywiście osiągnąć więcej. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko dostać się do Final Four, ponieważ aby to zrobić musielibyśmy pokonać Belgorod, a następnie Zenit Kazań, jeśli chcieliśmy wejść do najlepszej czwórki. Więc teraz nasza uwaga skupia się już tylko na mistrzostwie Polski.

We wczorajszym rewanżowym spotkaniu nie zabrakło emocji i wielu kontrowersyjnych decyzji ze strony sędziów. Było to związane głównie z challengem, który w odróżnieniu od rozgrywek klubowych, w Lidze Mistrzów charakteryzuje się innymi zasadami. – Siatkówka jest bardzo skomplikowana. W każdym turnieju są inne zasady. W Polsce, w lidze można wziąć challenge, który będzie dotyczył każdej akcji, od pierwszej do ostatniej. W lidze mistrzów musisz zatrzymać grę, kiedy widzisz dotknięcie siatki, więc wyobraź sobie: jesteś na boisku, widzisz dotknięcie siatki, łapiesz piłkę i zatrzymujesz ją, aby wzięć challenge. To jest naprawdę niemożliwe. Jeśli będziesz kontynuować grę możesz poprosić o challenge tylko dotyczący ostatniej akcji. Siatkówka jest bardzo skomplikowana i mamy wiele zasad w różnych turniejach – wyjaśnił francuski siatkarz.

W obu spotkaniach Ligi Mistrzów z Biełogoriem Biełgorod w składzie kędzierzyńskiego klubu zabrakło Kevina Tillie, który już od dłuższego czasu zmagał się z kontuzją. Przyjmujący był bardzo ważnym ogniwem mistrzów Polski, jednak jak podkreśla Benjamin Toniutti, kędzierzynianie pomimo braku Francuza muszą cały czas dążyć do celu postawionego przed sezonem. – Dla każdego z nas Kevin jest bardzo ważny. Jest on ważnym zawodnikiem w przyjęciu i w całej naszej grze, ale musieliśmy zagrać naprawdę bardzo dobre dwa mecze i nie możemy powiedzieć, że z Kevinem byśmy je wygrali. Oczywiście mielibyśmy więcej możliwości, co mogłoby okazać się ważne, więc brakuje nam go bardzo, ale wiemy, że teraz musimy grać całym zespołem, musimy zrobić to, co sobie założyliśmy i walczyć o wygranie mistrzostwa.

źródło: informacja własna / fot. Anna Skowrońska (VOLLEYWORLD)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Agnieszka Sikora

Agnieszka Sikora

Zakochana w siatkówce - kibicowanie jest dla mnie jak powietrze, nie potrafię bez tego żyć. Początkująca dziennikarka lubująca się we włoskiej kuchni. Studentka pedagogiki zafascynowana podróżami, marząca o zobaczeniu Hiszpanii i Włoch.

Dodaj komentarz