#2016OkiemVolleyworld: Igrzyska Olimpijskie Rio 2016

 

Kiedy na nieco ponad dwa miesiące przed rozpoczęciem Igrzysk Olimpisjkich reprezentacja Polski wywalczyła na nie awans, w Polsce zaczęło się pompowanie balonika. Kto bowiem nie postawiłby Mistrzów Świata w roli jednego z faworytów tej, najważniejszej w czteroletnim cyklu, imprezy? Wszystkie niepowodzenia, które "po drodze" miały miejsce, tłumaczono przygotowywaniem najwyżej formy właśnie na docelową imprezę sezonu. Jak na Igrzyskach poradzili sobie nie tylko biało-czerwoni, ale i inne ekipy? Zapraszamy na podsumowanie wydarzeń z Rio.

Przed rozpoczęciem Igrzysk Olimpijskich wiele mówiono o Rio de Janeiro i to nie tylko od strony sportowej. Pojawiały się liczne głosy, że miasto nie jest gotowe, że wioska olimpijska nie jest w stanie, który zapewniłby komfort najlepszym sportowcom z całego świata. Niektórzy uważali niemalże, że organizacja Igrzysk w największym państwie Ameryki Południowej to nieporozumienie. Realia okazały się jednak znacznie bardziej optymistyczne i imprezę, na którą wszyscy czekali, można było rozpocząć. Ceremonia Otwarcia udała się, przynajmniej z punktu widzenia ludzi oglądających ją w telewizji, wspaniale i można było przejść do tego co interesuje najbardziej – zmagań sportowych. Trzeciego dnia Igrzysk – 7 sierpnia – 12 drużyn rozpoczęło walkę o tytuł Mistrza Olimpijskiego w piłce siatkowej mężczyzn

Reprezentacja Polski "na dzień dobry" zmierzyła się z Egiptem, co można było potraktować jako swoistą rozgrzewkę, gdyż był to jeden z dwóch najmniej wymagających rywali, z jakimi przyszło nam się zmierzyć. Biało-czerwoni nie zawiedli i bez większego problemu pokonali przeciwnika w trzech setach. Tego dnia dosżło jednak do dwóch zaskakujących rozstrzygnięć. W pierwszym meczu Włosi niespodziewanie (na tamten moment) pokonali bez straty seta reprezentację Francji. Niespełna miesiąc wcześniej, w meczu o 3. miejsce Ligi Światowej, wynik spotkania pomiędzy tymi dwiema ekipami był zupełnie odwrotny. Wieczorem tego samego dnia rozegrano także mecz pomiędzy Kanadą a Stanami Zjednoczonymi. W roli faworyta stawiano tu reprezentację USA, pomimo, iż Kanadyjczycy w ciągu ostatniego roku zrobili w swojej grze ogromny postęp. Kto jednak mógłby się spodziewać, że pokonają podopiecznych Johna Sperawa "do zera"? 

W kolejny meczu biało-czerwoni mierzyli się z reprezentacją Iranu. Spotkanie tych dwóch ekip nie mogło obyć się bez emocji. Pojedynek zakończył się w 5 setach na korzyść Mistrzów Świata, jednak po spotkaniu pod siatką "zawrzało". Po meczu pojawiły się liczne (prawdopodobnie liczone w tysiącach) komentarze irańskich kibiców w mediach społecznościowych, w których bardzo nieprzychylnie wypowiadali się o naszych zawodnikach. Mecz jednak przeszedł do historii, a na koncie podopiecznych Stephana Antigi zapisano kolejne zwycięstwo. Dwa dni później reprezentacja Polski wygrała 3:0 z Argentyną, jednak wynik nie odzwierciedla emocji, jakie towarzyszyły temu spotkaniu – warto wspomnieć o ostatnim secie, który zakończył się wynikiem 37:35. Czwartym i jedynym przegranym w fazie grupowej spotkaniem Polaków był mecz przeciwko Rosji, który zakończył się zwycięstwem Sbornej 3:2. Na zakończenie siatkarze znad Wisły pokonali Kubę i z drugiego miejsca w grupie awansowali do ćwierćfinału.

Z ciekawych rozstrzygnięć fazy grupowej, bez wątpienia warto wspomnieć o bardzo dobrej postawie reprezentacji Argentyny, która co prawda przegrała z reprezentacją Polski, ale pokonała wszystkie inne ekipy w grupie, w tym Rosję i Iran. W drugiej grupie z bardzo dobrej strony pokazała się Kanada. Podopieczni Glenn'a Hoag'a po zwycięstwie nad Stanami Zjednoczonymi, w kolejnych meczach co prawda przegrali z Brazylią i Francją, jednak późniejsze zwycięstwa nad Meksykiem i Włochami, dały im awans do ćwierćfinałów. 

Igrzyska Olimpijskie bardzo źle rozpoczęła natomiast reprezentacja Stanów Zjednoczonych. Amerykanie po porażce z Kanadą, przegrali także z reprezentacją Włoch i stawiało ich to w bardzo niekorzystnej sytuacji. Udało im się jednak pokonać wszystkich innych rywali i awansować do kolejnego etapu. Z mniej pozytywnych aspektów warto wspomnieć także o Francuzach. Trójkolorowi, którzy do Rio jechali w roli jednego z faworytów, nie zdołali nawet wyjść z grupy, a co warto przypomnieć, walka o ostatnie premiowane awansem miejsce w grupie A toczyła się właśnie między podopiecznymi Laurenta Tillie, a gospodarzami – Brazylią.

Drużyny, które uzyskały awans do ćwierćfinałów to:

Grupa A: Włochy, Kanada, Stany Zjednoczone, Brazylia

Grupa B: Argentyna, Polska, Rosja, Iran

W kolejnej rundzie Polska spotkała się ze Stanami Zjednoczonymi. Kolejne pary stworzyły Włochy z Iranem, Kanada z Rosją oraz Brazylia z Argentyną.

Na spotkanie reprezentacji Polski z reprezentacją Stanów Zjednoczonych czekała cała siatkarska Polska (i rzecz jasna Stany Zjednoczone). Oczekiwania wobec biało-czerwonych były ogromne, gdyż każdy kibic miał nadzieję, że po kilku nieudanych ćwierćfinałach z rzędu, a także licznych zapewnieniach, że najwyższą formę siatkarze przygotują na Rio, tym razem uda się awansować do strefy medalowej. Amerykanie zagrali jednak na najwyższym poziomie i pozbawili Polaków marzeń o końcowym sukcesie. Gra podopiecznych Stephana Antigi momentami pozwalała myśleć, że są w stanie powalczyć jak równy z równym, ale w końcowym rozrachunku to reprezentacja USA mogła cieszyć się z awansu do półfinału, a w Polsce pojawiły się pytała "co poszło nie tak?". 

W pozostałych ćwierćfinałach Rosjanie bez straty seta pokonali Kanadę i chociaż reprezentacja Rosji nie pozostawiła żadnych złudzień kto w tym meczu był lepszy, to jak na pierwszy od 24 lat występ kanadyjskich siatkarzy na Igrzyskach Olimpijskich, to występ w 1/4 finału można uznać za sukces. W pozostałych meczach ćwierćfinałowych Włosi pokonali Iran, a reprezentacja Brazylii okazała się lepsza od Argentyny. 

O wejście do wielkiego finalu i walki o tytuł Mistrza Olimpisjkiego spotkały się Stany Zjednoczone z Włochami i Brazylia z Rosją. W pierwszym półfinale po bardzo emocjonującym pojedynku Włosi okazali się lepsi od Amerykanów w pięciu setach, mimo iż jedną z partii przegrali 9:25! W drugim spotkaniu gospodarze nie pozostawili cienia wątpliwości, że to właśnie oni powinni walczyć o ten najważniejszy medal i nie dali Rosjanom ugrać ani jednego seta.

Ostatniego dnia Igrzysk przyszła pora na decydujące rozstrzygnięcia. W meczu o trzecie miejsce Amerykanie spotkali się z Rosjanami. Po dwóch setach Sborna prowadziła 2:0 i wydawało się, że siatkarze z Ameryki Pólnocnej pożegnają się z marzeniem o medalu, jednak pokazali jak bardzo są silni psychicznie, w konsekwencji czego zdołali wygrać 3:2. Zawodnicy i kibice reprezentacji USA oszaleli ze szczęścia. Wieczorem 21 sierpnia halę Maranazinho wypełnili brazylijscy kibice, aby dopingować swoich siatkarzy w wielkim finale przeciwko Włochom. Brazylijczycy nie zawiedli i sięgnęli po złoty medal Igrzysk Olimpijskich, wygrywając 3:0. Można było mieć pewne zastrzeżenia co do spotkania, co do sposobu sędziowania, jednak nie pozostawiało wątpliwości to, że Canarinhos byli znacznie lepsi. 

Po zakończeniu finału wszyscy czekali na uroczystą dekorację. To, co zaskoczyło wiele osób, to brak nagród indywidualnych – w tym przypadku pojawiła się jedynie grafika, obrazująca którzy zawodnicy zostali wybrani do "dream-team'u". Co do samego wyboru – można się z nim zgadzać lub nie, ale takiego wyboru dokonano. Czytając jednak opinie na ten temat w mediach społecznościowych można było wywnioskować, iż niektóre wybory zdaniem kibiców były niemalże absurdalne. Za najlepszych przyjmujących uznanało Ricardo Lucarelliego i Aarona Russella, za najlepszych środkowych Artioma Wolwicza i Emanuele Birarelliego, najlepszym rozgrywającym został Bruno Rezende, atakującym Wallace de Souza. Najlepszym libero, a jednocześnie MVP turnieju został Sergio. Dla brazylijskiego libero była to ostatnia impreza, gdyż zdecydował się na zakończenie kariery. 

Igrzyska Olimpijskie 2016 przeszły do historii, a wszystkim pozostało czekać na kolejne, które w 2020 roku odbędą się w Tokio.

Końcowa klasyfikacja:

1. Brazylia

2. Włochy

3. Stany Zjednoczone

4. Rosja

5. Kanada, Polska, Argentyna, Iran

9. Egipt, Francja

11. Kuba, Meksyk

 

źródło: informacja własna / fot. Kinga Kembrowska

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Kinga Kembrowska

Kinga Kembrowska

Na co dzień studiuję prawo i mieszkam w Warszawie, ale gdy tylko mam okazję jeżdżę po całej Polsce (a ostatnio także za granicę) na mecze. Moja miłość do siatkówki za kilka miesięcy osiągnie pełnoletniość - do dziś pamiętam pierwszy obejrzany z tatą mecz. Od kilku lat oglądanie spotkań na żywo jest dla mnie równoznaczne z robieniem zdjęć, bo nie ma nic lepszego od uchwycenia na zdjęciach tych pięknych akcji i emocji zawodników. Pozwala mi to połączyć dwie największe pasje - siatkówkę oraz fotografię. Poza Polakami najbardziej zawsze kibicuję Amerykanom i Kanadyjczykom. W VOLLEYWORLD jestem od samego początku i była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Bez tego prawdopodobnie nie przeżyłabym wielu przygód (i mam nadzieję, że wiele jeszcze przede mną) i nie poznałabym wielu niesamowitych osób.

Dodaj komentarz