#2015okiemVolleyworld: Puchar Świata – pierwszy krok na drodze do Rio

2015rok8-23 września 2015r. Japonia. Hiroshima Prefectural Sports Center, Hamamatsu Arena, Osaka Municipal Central Gymnasium, Toyama City Gymnasium, Yoyogi National Gymnasium oraz Tokio Metropolitan Gymnasium. Dwanaście drużyn z różnych rejonów świata zakwalifikowało się do walki o Puchar Świata i kwalifikację olimpiską. Kto okazał się najlepszy, a kto zdecydowanie nie będzie dobrze wspominał tego wydarzenia? Powróćmy na chwilę do wspomnień z września.

Stany Zjednoczone, Polska, Kanada, Włochy, Rosja, Iran, Egipt, Tunezja, Argentyna, Wenezuela, Australia – to drużyny, które zakwalifikowały się do turnieju. Dołączyła do nich Japonia, która pełniła jednocześnie rolę gospodarza imprezy. Rozgrywki podzielono na trzy rundy, które rozgrywano w Grupie A oraz w Grupie B. Przypomnijmy sobie, jak przebiegały rozgrywki.

RUNDA I

W Grupie A niekwestionowanym liderem od początku rozgrywek zostają reprezentanci Stanów Zjednoczonych, którzy zgarniają pełną pulę 15 pkt, tracąc przy tym tylko jednego seta na rzecz Japonii. Tuż za nimi plasują się Włosi z 12 pkt, którzy ulegli jedynie Amerykanom, tracąc  w ogólnym rozrachunku dwa sety. Ośmioma punktami poszczycić się mogą Japończycy, którzy stracili jednak aż siedem setów na rzecz przeciwników. Za nimi plasują się Kanadyjczycy z 4 pkt. Po Rundzie I najgorsi okazali się Australijczycy i Egipcjanie, osiągając rezultat 3pkt.

W Grupie B najlepsi okazali się Polacy, zdobywając komplet punktów. Niestety tracą przy tym aż pięć setów: po jednym na rzecz Rosjan, Argentyny i Wenezueli oraz dwa na rzecz Iranu. 12 pkt zdobywa Rosja, ulegając jedynie biało-czerwonym. 8 pkt wywalczyła sobie Argentyna, 7 pkt – Iran, 3 pkt okazały się wynikiem Wenezueli, a Tunezja kończy rundę z 1 pkt.

RUNDA II

W tej rundzie zarówno Amerykanie, jak i Polacy potwierdzili swoje pozycje liderów w grupach. Z takim samym wynikiem rundę kończy w Grupie B Argentyna – zespoły te zapisały na swoich kontach maksimum punktów, tracąc tylko po jednym secie. Włosi każde z trzech spotkań wygrywają w trzech setach, co daje im również 9 pkt. Załamanie przeżywa Iran, któremu udaje się wygrać jedynie jedno spotkanie, z którego wychodzi z 2 pkt. Tunezja i Wenezuela ze starć w Grupie A wychodzą bez zdobyczy punktowych, podobnie jak Egipt i Kanada w Grupie B.

RUNDA III

Stany Zjednoczone ulegają Polsce w czterosetowym spotkaniu i to my stajemy się liderami Grupy A. Niestety, w pojedynku z Włochami okazujemy się słabsi i to ostatecznie niweczy nasze szanse na awans olimpijski. Włosi zgarniają 9 pkt, Argentyna tylko 4 pkt. Najgorszymi drużynami Grupy ARosja – 2pkt – i Japonia – 1pkt. Gwiazdą rundy w Grupie B okazuje się Kanada, zdobywając 9 pkt bez straty seta. Zła passa trwa nadal dla Iranu, któremu udaje się wygrać tylko jeden mecz (3pkt w starciu z Egiptem). Sukcesem kończy się ten etap rozgrywek dla Australijczyków, którzy przy stracie dwóch setów zapisują na swoim koncie maksymalną liczbę punktów. Tunezja wywalczyła sobie tylko 1 pkt, zaś Wenezuela dalej bez punktów.

Ostatecznie złoty medal i kwalifikację olimpijską wywalczają sobie Amerykanie, stawiając ten pierwszy i ostatni krok na drodze do Rio De Janeiro. Tuż za nimi ze srebrnym medalem plasują się Włosi, którzy, zgodnie z regulaminem, także zagrają w igrzyskach. Brązowy medal należy do Polaków, ale chyba żadnego z chłopaków nie ucieszył – kwalifikacji olimpijskiej ostatnie miejsce na podium nie dostaje. Poza podium znaleźli się kolejno : Rosjanie, Argentyńczycy, Japończycy, Kanadyjczycy, Irańczycy, Australijczycy, Egipcjanie, Wenezuelczycy i Tunezyjczycy.

Jak każde większe wydarzenie siatkarskie, tak i Puchar Świata nie mógłby się obejść bez wyboru najlepszych zawodników imprezy. I tutaj zdecydowanymi liderami okazali się Amerykanie – nagroda dla najlepszego libero dostała się w ręce Erika Shoji, a najlepszym rozgrywającym okazał się Micah Christenson. Za najlepszego atakującego turnieju uznano Ivana Zaytseva. Na przyjęciu poza konkurencją byli Osmany Juantorena i Yuki Ishikawa, a najskuteczniej blokowali Sebastian Sole i Mohammad Musawi. MVP Pucharu Świata 2015 został gwiazdor amerykańskiej reprezentacji, Matthew Anderson.

Po Pucharze Świata podniosły się głosy niezadowolenia, które dotyczyły przyznawania kwalifikacji olimpijskiej. Wiele osób uznało, że regulamin imprezy jest po prostu niesprawiedliwy, gdyż brązowi medaliści także powinni uzyskać to wyróżnienie. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż Polacy przegrali tylko jeden mecz, tak samo jak Amerykanie i Włosi. Różnica dotyczyła jedynie stosunku setów, co w tak ciężkim turnieju, jakim niezaprzeczalnie jest Puchar Świata, nie powinno odgrywać aż tak istotnej roli, a różnica ta była naprawdę niewielka – Amerykanie przegrali łącznie sześć setów, Włosi – osiem, a Polacy jedenaście. Czy więc FIVB nie powinno zastanowić się nad zmianą regulaminu? Czy w końcu w turnieju powinny brać udział drużyny z najwyższej półki, takie jak Polacy, Amerykanie czy Rosjanie oraz zespoły o dużo niższej pozycji w rankingu światowym, jak np. Tunezja czy Wenezuela? Puchar Świata uznawany jest za turniej prestiżowy, a zakończenie go z wynikiem 2 pkt na pewno za taki uznać nie można.

Na regulamin Pucharu Świata można narzekać, wiele rzeczy można skrytykować, ale jeden fakt pozostaje niezakwestionowany – tegoroczna impreza dostarczyła nam wielu emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych, więc jeszcze długo będziemy ją wspominać. Z niecierpliwością czekamy też na kolejne siatkarskie imprezy, a za biało-czerwonych trzymamy mocno kciuki, gdyż w styczniu ponownie zawalczą o awans do Rio. Czy tym razem się uda? Bardzo w to wierzymy!!!

źródło: informacja własna

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Magdalena Solecka

Magdalena Solecka

Studentka, której miłość do siatkówki jest stosunkowo młoda, ale zdecydowanie intensywna. Poza uwielbieniem do siatkówki moją osobowość można opisać w kilku słowach: butoholizm, kawoholizm i książkoholizm.

Dodaj komentarz